– Wszystko tu mamy na miejscu! Nie tylko poprawił się komfortnaszej pracy, ale przede wszystkim – co jest najistotniejsze – bezpieczeństwo naszychpacjentów! – komentuje Sławomir Pietras, kierownik Oddziału Wewnętrznego zPododdziałem Gastroenterologicznym. Dwa tygodnie temu oddział z budynku przyWyszyńskiego został przeniesiony na ulicę Szpitalną. Dzisiaj odbyło się oficjalneotwarcie.
Nie jest żadnątajemnicą, że oddział wewnętrzny przy Wyszyńskiego… straszył. Do dyspozycjipacjentów były wieloosobowe sale i zaledwie dwie łazienki. To jedno!Zdecydowanie bardziej dotkliwszym problemem była konieczność transportowaniachorych z jednej części miasta na drugą. – Czas transportu z ulicy Szpitalnejna Wyszyńskiego praktycznie rozkładałlogistykę naszego oddziału – przyznał Sławomir Pietras, specjalistachorób wewnętrznych, gastroenterolog. – Do tego dochodziło długie oczekiwaniena wyniki laboratoryjne, czy tomografię, co utrudniało nam pracę i wydłużałohospitalizację. Gdy jedyny dyżurujący na Wyszyńskiego anestezjolog był akuratna bloku operacyjnym ginekologicznym, sami prowadziliśmy reanimację. Terazwszystko się zmieniło. Mamy możliwość szybkich konsultacji w sytuacji, gdy pacjentokazuje się „interdyscyplinarny”. Jest bezpośredni kontakt z chirurgami, anestezjologami,kardiologami, blokiem operacyjnym – co dla mnie jako gastroenterologa wykonującegoobarczone dużym ryzykiem powikłań zabiegi ECPW jest bardzo ważne. Nie jesteśmy jużzdani tylko na siebie.
– Bezpieczeństwopacjentów i szybkość reakcji jest dla nas najważniejsza – podkreśliławicemarszałek Paulina Stochniałek. – Dlatego mocno inwestujemy i nadal będziemyinwestować w koniński szpital. W budynku przy ulicy Szpitalnej znajdą się wszystkieoddziały „ostre”, zabiegowe, natomiast przy Wyszyńskiego – rehabilitacyjne,długoterminowe. Jesteśmy w przededniu wybudowaniu przy Szpitalnej nowoczesnegoodcinka ginekologiczno-położniczego i dziecięcego, z pełnym zapleczem,poradniami, Szkołą Rodzenia, itd. Prace rozpoczną się już w przyszłym roku.
Przeniesienie oddziałuwewnętrznego, jak przyznała Krystyna Brzezińska, dyrektor Wojewódzkiego SzpitalaZespolonego w Koninie, przebiegła bardzo sprawnie. – Zaangażowali się wszyscynasi pracownicy – podkreśliła dodając, że nie byłoby to możliwe bez dotacji z UrzęduMarszałkowskiego, który przeznaczył na ten cel blisko 1.600.000 złotych. –Cieszymy się, że możemy liczyć na wsparcie organu założycielskiego, i to nietylko w tym przypadku.
Nowy „wewnętrzny”znajduje się na VI piętrze, w miejscu, w którym wcześniej była okulistyka(przeniesiona na II piętro). Na pacjentów czekają 53 łóżka w przeważniedwuosobowych salach, w większości z łazienkami. – Obłożenie wynosi 96 procent, dziennie mamyod 12 do 16 przyjęć „ostrych” – dodaje Sławomir Pietras. – Opiekę nad chorymisprawuje 7-8 lekarzy oraz 38 pielęgniarek.
Wraz z oddziałemwewnętrznym siedzibę zmieniła również Pracownia Endoskopii Gastroenterologicznej(budynek C, I piętro). – Pomieszczenia sąwiększe, co oznacza że poprawił się również standard wykonywanych zabiegów –podkreśliła Grażyna Gmachowska, pielęgniarka endoskopowa.
– Sytuacjakonińskiego szpitala nadal jest trudna, ale widać, że już jest na faliwznoszącej. Jestem przekonana, że będzie coraz lepiej – zaznaczyławicemarszałek Paulina Stochniałek.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz