Wielkanocw Koninie i powiecie do tej pory minęła w miarę spokojnie. - Nie było żadnych poważniejszychzdarzeń - mówi Marcin Jankowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji wKoninie. Niestety, nieco mniej spokoju mają strażacy, którzy wzywani są do pożarów,nie tylko suchych traw. W sumie od soboty do dzisiaj do akcji wyjeżdżali 27 razy. - Na szczęście nie było żadnych osób poszkodowanych - mówi Sebastian Andrzejewski, rzecznik prasowy KM PSP w Koninie.
Pierwsza świąteczna doba to dla ochotników zOSP w Golinie aż trzy wyjazdy, między innymi do pożarukotłowni w budynku jednorodzinnym w Głodowie oraz pożar lasu w Rososze. - Do pożaru kotłowni doszło tuż przed godziną3.00, a pomieszczenie znajdowało się w przybudówce domu jednorodzinnego. Na szczęścieogień został w porę zauważony przez mieszkańców i nie przeniósł się na dom- informują na swojej stronie druhowie z OSP w Golinie, którzy kilka godzinwcześniej brali udział w akcji gaśniczej poszycia lasu w miejscowości Rosocha. -W tym przypadku dzięki wysiłkom pobliskich mieszkańców udało się zapobiec dalszemurozprzestrzenianiu się ognia.Przyczyną pożaru lasu było kolejne celowepodpalenie - dodają golińscy strażacy.
Czuwanie przyGrobie Pańskim przerwał ochotnikom z OSP w Kramsku alarm, którego powodem byłpożar traw w Konstantynowie. Akcja trwała około godziny.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz