W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
YASUMI

Sompolno

Strażak pomógł kobiecie i jej córce. Jadąc po służbie zobaczył samochód w rowie

2020-10-21 17:38:06
Strażak pomógł kobiecie i jej córce. Jadąc po służbie zobaczył samochód w rowie

Będąc po służbie przejeżdżał drogą w Wąsoszach, gdy nagle zauważył samochód w rowie. W środku znajdowała się kobieta, a między fotelami uwięziona była jej 12-letnia córka. Zatrzymał kierowcę przejeżdżającego auta i wspólnie z nim pomógł poszkodowanym. - Obywatelska postawa, podjęte działania w zakresie pierwszej pomocy i szybka reakcja funkcjonariusza Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Koninie, młodszego kapitana Bartłomieja Patrzykąta, znacząco wpłynęły na lokalizację zdarzenia i przyjazd służb ratunkowych – podkreśla starszy kapitan Robert Soliński z KM PSP w Koninie.

Do zdarzenia doszło wczoraj po godzinie 17. W Wąsoszach samochód osobowy uderzył w przydrożne drzewo i zatrzymał się w rowie. Chwilę później przejeżdżał tamtędy strażak z konińskiej komendy. - Bartłomiej Patrzykąt, dokonując oceny sytuacji, nawiązał kontakt z poszkodowaną kobietą, która samodzielnie opuściła pojazd oraz powiadomił telefonicznie służby ratunkowe – mówi starszy kapitan. - Jak się okazało w samochodzie znajdowała się jeszcze 12-letnia dziewczynka, która była uwięziona pomiędzy fotelami samochodu. Była to córka kierującej pojazdem. Funkcjonariusz KM PSP Konin, wspólnie z kierowcą innego samochodu, którego zatrzymał, dotarli do pasażerki, by skutecznie móc kontrolować stan oraz czynności życiowe dziewczynki. Obywatelska postawa i podjęte działania w zakresie pierwszej pomocy i szybka reakcja strażaka, znacząco wpłynęły na lokalizację zdarzenia i przyjazd służb ratunkowych.

Strażak pomógł kobiecie i jej córce. Jadąc po służbie zobaczył samochód w rowie
Strażak pomógł kobiecie i jej córce. Jadąc po służbie zobaczył samochód w rowie
Anna Chadaj

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




xyz
do On: Dlaczego obrażasz dyslektyków? Wychodzi twoja kultura osobista. Co do opisanej sytuacji: należy się pochwała za godną postawę. Nie przejechał obojętnie obok ale zareagował. Nie był świadkiem wypadku, jeden z drugim mijali to miejsce ale albo nie zauważyli albo nie chcieli zauważyć a on pomógł. Żyjemy w czasach, gdy ludzie zatracają człowieczeństwo, gdy ktoś prosi o pomoc pytają "za ile" a nie "gdzie, kiedy, jak" więc tym bardziej takie gesty powinny być nagłaśniane.
On
I jeszcze jedno... Piszemy spod, a nie "z pod". Dyslektyk!
On
Troll pisowski już gdacze. Piwa nie pijam... Znam zwykłych obywateli, którzy bez wahania ratowali innych i nikomu z tego powodu takiego rozgłosu nie robiono... Śmiechu warte
brawo!!!
Postawa godna naśladowania a pyskacze z pod budki z piwem zawsze będą krytykować. Postaw się jeden z drugim w takiej sytuacji i potem zabieraj głos.
On
O zgrozo... Strażak, który kończy szkołę, składa przysięgę, staje się bohaterem bo pomaga wyjść osobie z samochodu. Zaraz będą kolejne nagrody w PSP... On nie musiał się zatrzymywać! ON MIAŁ TAKI ZASRANY OBOWIĄZEK! Kpina z innych ludzi z takim bohaterstwem...


Jesteśmy na: