W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 15.06

Ślesin

Resocjalizacja przez modlitwę i pracę. Wychowankowie z Krupskiego Młyna w Licheniu

2022-04-26 13:02:16
Resocjalizacja przez modlitwę i pracę. Wychowankowie z Krupskiego Młyna w Licheniu

Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej tradycyjnie odwiedzili wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Krupskim Młynie, położonego w powiecie tarnogórskim.

Dwóch wychowawców, Arkadiusz Guzy i Tomasz Komisarz, oraz siedmiu chłopców dni od 22 do 24 kwietnia spędzili na modlitwie i pracy w ogrodzie. Oprócz udziału we mszach św. wychowankowie przygotowali się do sakramentu pokuty i pojednania pod duchową opieką ks. Zbigniewa Borkowskiego MIC, dyrektora Licheńskiego Centrum Pomocy Rodzinie i Uzależnionym w Licheniu. – Dzieją się tu niesamowite rzeczy. Przede wszystkim myślę o spowiedziach, które chłopcy głęboko przeżywają. My towarzyszymy im w trudnych momentach – mówił Arkadiusz Guzy.

– W licheńskim sanktuarium bierzemy udział w czynie maryjnym, chłopcy z zapałem pomagali w pracach ogrodowych. Jako ośrodek prowadzimy działania resocjalizacyjne, ewangelizację chłopców. Troszczymy się o ich powrót do wartości chrześcijańskich – dodał wychowawca.

Goście z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Krupskim Młynie przyjeżdżają do licheńskiego sanktuarium każdej wiosny i jesieni od 2005 roku. – Zachwyciliśmy się tym miejscem. Nasi wychowankowie, nawet ci którzy już opuścili nasz ośrodek, wspominają czas spędzony w licheńskim sanktuarium bardzo dobrze – przyznał Arkadiusz Guzy.


Śledź nas na

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Katolik
Rosną nowe twarze Pisowców którzy będą robić zadymy.Bóg siła przewodnią a za plecami diabeł.