W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
OK Yassumi

Aktualności

Koniec pucharowej przygody KKF-u. Nasi futsaliści przegrali dziś z Futsalem Oborniki

2018-01-28 22:13:22
Koniec pucharowej przygody KKF-u. Nasi futsaliści przegrali dziś z Futsalem Oborniki

Tym razem nie było niespodzianki. Koniński Klub Futsalu Automobile Torino Konin przegrał w meczu 1/16 finału Halowego Pucharu Polski z pierwszoligową drużyną „Futsalu” Oborniki 2:6 (0:2).

Poprzeczka postawiona przez oborniczan okazała się za wysoka. Choć koninianie robili co mogli, to nie udało się znaleźć sposobu na pokonanie drużyny, w której występują piłkarze ograni w najwyższej lidze w kraju. Warto dodać, że trener Futsalu, Bartosz Łeszyk, to kilkukrotny mistrz Polski, mający na swoim koncie m.in. występy w kadrze narodowej. Pierwszy gol dla gości padł w siódmej minucie po błędzie Mateusza Zaborskiego, który stracił piłkę tuż przed własną bramką. Po sześciu minutach oborniczanie podwyższyli na 2:0 po mocnym uderzeniu Mateusza Jedlińskiego z rzutu wolnego. Piłkarze Futsalu dołożyli dwa kolejne trafienia tuż przed przerwą. Na 3:0 po szybkiej kontrze podwyższył Jacek Sander, a po chwili, znów po rzucie wolnym, piłkę do pustej siatki KKF-u skierował Marcin Antczak. W drugiej połowie tempo gry drużyny z Obornik nieco zmalało. Wykorzystali to koninianie, którzy raz po raz stawali przed szansami na pokonanie bramkarza przeciwników. Brakowało jednak skuteczności. Piłka znalazła się w siatce Futsalu dopiero w 29. minucie, gdy podanie Krystiana Andrzejczaka na gola zamienił Przemysław Skibiszewski. Po pięciu minutach drugą bramkę dla koninian zdobył Artur Brzuśkiewicz. Wtedy odżyły nadzieje konińskich kibiców. Niestety dla KKF-u, golem na 5:2 odpowiedział po chwili Tomasz Wicberger, a w 39. minucie, po wycofaniu konińskiego bramkarza, piłkę do pustej siatki posłał z własnej połowy Jacek Sander, ustalając tym samym wynik całego meczu na 6:2. To koniec tegorocznej przygody KKF-u z Halowym Pucharem Polski. Przypomnijmy w 1/32 finału podopieczni trenera Przemysława Lewandowskiego wyeliminowali pierwszoligowego Mieszka Gniezno. Wcześniej wygrali też wojewódzki turniej eliminacyjny. Teraz przed KKF-em mecze drugiej ligi. Najbliższy – w niedzielę, 4 lutego. O 18.00 KKF zagra w hali „Rondo” z Red Dragons II Pniewy. Wstęp dla kibiców będzie wolny.

Mateusz Krzesiński





Śledź nas na