W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Aktualności


Jutro finał okręgowego Pucharu Polski i mecz ekstraligi kobiet. Kibice będą musieli wybierać

2019-04-23 17:54:23
Jutro finał okręgowego Pucharu Polski i mecz ekstraligi kobiet. Kibice będą musieli wybierać

To będzie piłkarska środa. Już jutro w naszym regionie odbędą się dwa mecze piłkarskie. Niestety, kibice będą musieli zrezygnować z jednego z nich, bo spotkania zorganizowano w podobnym czasie.

Ten kto kibicuje Górnikowi Konin, Sokołowi Kleczew i Medykowi Konin będzie musiał jutro wybierać. Finał okręgowego Pucharu Polski rozpocznie się o 17.00, a ekstraligowy mecz Medyka o 16.00. W pucharowym finale Górnik zagra z Sokołem. Ten mecz odbędzie się na stadionie miejskim w Turku. Będzie to trzeci finał z rzędu, w którym zobaczymy naprzeciw siebie trzecioligowców z naszego regionu. Trofeum będą bronili piłkarze Sokoła, którzy wygrali w ubiegłorocznym finale 1:0. Jedynego gola tego spotkania zdobył Jakub Antosik. Taki sam wynik – ale na korzyść Górnika – był w 2017 roku. Wtedy puchar dał swojej drużynie Paweł Błaszczak. W 2016 roku Górnik cieszył się z okręgowego pucharu po pokonaniu w finale (po dogrywce) LKS-u Ślesin. Ostatnia potyczka (ligowa) Sokoła z Górnikiem zakończyła się jednobramkowym zwycięstwem kleczewian. Jedynego gola strzelił wtedy, z rzutu karnego, Tomasz Kowalczuk.

Godzinę wcześniej (o 16.00) na stadionie miejskim przy ul. Podwale w Koninie wybrzmi pierwszy gwizdek spotkania 21. kolejki ekstraligi. Medyk Konin powalczy o punkty z AZS-em Wrocław. Medyk jest teraz wiceliderem tabeli. Wrocławianki zajmują dziesiątą – ostatnią niezagrożoną spadkiem – lokatę. Na jesieni Medyk wygrał we Wrocławiu zaledwie 2:1. Co ciekawe, dłużej na prowadzeniu były piłkarki ze stolicy Dolnego Śląska. Gola na 1:0 dla AZS-u zdobyła w 59. minucie Maja Jurczenko. O losach spotkania zadecydowały dwie bramki Anny Gawrońskiej, strzelone w odstępie zaledwie dwóch minut. Kapitan Medyka pokonała bramkarkę AZS-u w 81. i w 83. minucie.


Mateusz Krzesiński

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Jesteśmy na: