W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
YASUMI

Aktualności

Choroba zabijająca stada świń już niedaleko. Weterynarz apeluje: bioasekuracja to podstawa!

2020-09-29 07:30:00
Choroba zabijająca stada świń już niedaleko. Weterynarz apeluje: bioasekuracja to podstawa!

O ASF czyli Afrykańskim Pomorze Świń głośno zrobiło się, gdy jako sposób walki z tą chorobą wymyślono masowy odstrzał dzików. Niewiele z nich było jednak chorych, a ASF cały czas się rozprzestrzenia. Chore stado wykryto w powiecie kaliskim, niedaleko granicy z konińskim. Strefą niebieską - zagrożoną objęto już część gminy Grodziec, żółtą - kolejne gminy. Co to oznacza dla rolników?

Jak informują media ogólnopolskie myśliwi ustrzelili w ciągu półtora miesiąca - od 31 stycznia do 15 marca tego roku, aż 29 tys. 676 dzików. Każde zabite zwierze badano, czy jest zarażone wirusem ASF. Okazało się, że na prawie 30 tys. zwierząt chorych było tylko 122. To 0,4 proc. Choroba zabijająca stada świń rozprzestrzenia się jednak bardzo szybko. W minionym tygodniu jej ognisko wykryto w jednym z gospodarstw w Blizanowie, w pow. kaliskim. – Konsekwencje przenoszą się na sąsiednie obszary, które muszą być teraz ściśle kontrolowane. W tej samej gminie jest już kolejne podejrzenie, a to kilkanaście kilometrów od granic z powiatem konińskim – wyjaśnia Ireneusz Szefliński, Powiatowy Lekarz Weterynarii. Jest decyzja Komisji Europejskiej, w której określa się obszary zagrożenia – niebieskie oraz obszar ochronne – żółte, na których wprowadzone są rygory dla gospodarstw utrzymujących świnie oraz związane z polowaniami na dziki. Obecnie mamy już w konińskim obszar niebieski - to południowa część gminy Grodziec oraz żółty obejmujący Rzgów, Rychwał, część Grodźca, która nie jest strefą niebieską i gminę Stare Miasto do autostrady. W niebieskiej gospodarstwa objęto ściśle określonymi rygorami dotyczącymi przemieszczania świń. – Każde jest oczywiście zobowiązane do przestrzegania bioasekuracji, by niełatwo było zakazić świnie tam utrzymywane. Jednak to nie wszystko. Rolnik, który hoduje świnie i chce je sprzedać, bo już odrosły, nie może zrobić tego w dowolny sposób – tylko i wyłącznie w ubojni mającej zgodę Inspekcji Weterynaryjnej. Takich jest w Polsce raptem kilka. Również transport zwierząt musi być wykonywany pod kontrolą, a przed wywozem świnie muszą być zbadane laboratoryjnie – wyjaśnia weterynarz. To oczywiście wiąże się z kosztami, które spadają na hodowców. Muszą zapłacić za badania, ubój, a później także za specjalistyczne zakłady, które mają zgodę i pod kontrolą inspekcji weterynaryjnej przetwarzają mięso z zagrożonych terenów na produkty, które mogą później bezpiecznie trafić do dystrybucji. To cały proces kontroli – poprzez wywóz, ubojnie i przetwórstwo. – Do gospodarstw nie wolno też wprowadzać żadnych zwierząt, więc tuczarnie, które kupowały warchlaki czy prosięta, tuczyły i sprzedawały do ubojni, w tej chwili nie mogą tego robić, są zablokowani jako producenci – dodaje Ireneusz Szefliński. Obszar żółty także ma pewne obostrzenia. Zwierzęta muszą być badane zanim zostaną wywiezione, muszą być utrzymywane w warunkach pełnej bioasekuracji, a przywożone świnie muszą pochodzić z gospodarstw pod kontrolą inspekcji.

Jaka jest szansa, że ASF rozprzestrzeni się na powiat koniński? Niestety prawdopodobieństwo jest duże, gdyż dotychczasowe doświadczenia związane z chorobą zazwyczaj nie kończyły się na jednym gospodarstwie. Powiatowy Lekarz Weterynarii apeluje więc do rolników o bezwzględne przestrzeganie zasad bioasekuracji! By stworzyli warunki techniczne, które są konieczne dla zabezpieczenia stada i ściśle przestrzegali izolacji poprzez niewprowadzanie jakichkolwiek osób do chlewni, czy niewpuszczanie zwierząt z zewnątrz. – Rolnicy muszą pamiętać, że robią to dla siebie, by zabezpieczyć swoje stada, bo konsekwencje mogą być poważne i nieważne czy mają kilka świń, czy kilka tysięcy, bo gdy pojawi się choroba, konsekwencje poniosą wszyscy wokół – przypomina Ireneusz Szefliński.

Olga Boksa

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




dr. nauk prawdziwa nie tytularna
Obserwowałam kiedyś wizytę pani weterynarz w gospodarstwie rolnym i to co zaobserwowałam mnie przeraziło. Cytuję( proszę mi tytułować pani doktor.) No i oczywiście cały wachlarz kar którym rolnik zostanie poddany jak by to było najważniejsze.
Powodzenia w likwidacji hodowli.
Kto załatwił małe masarnie i ubojnie i cały drobny przemysł rolno spożywczy ,to ten sam załatwi teraz hodowle w Polsce. Załatwi hodowle rękami usłużnych idiotów mieniących się doktorami. Co jest komu po tytule jak pusto w szkatule.
Zatroskany
Brawo Ekoszajbusy przez brak odstrzału nosicieli tej strasznej choroby czytaj dzików to dziadostwo rozlało się na całą Polskę gospodarstwa poupadaly niedługo pojęcie Polski prosiak polska locha nie będzie istnieć miasto bedzie jadło 6 letnie mięso z chłodni niemieckiej albo kaszankę z 3 letniej krwi byle jak przechowywanej spójrzmy prawdzie w oczy przez ten ekoteroryzm zlikwidujemy coraz to więcej gałęzi przemysłowch naszego państwa co więcej naród Polski będzie jak teraz te norki będziemy utylizowac ( zjadac) co już się dzieje najgorsze jakościowo mięso w Europie najgorszy szajs badziew a potem że raczyska się mnożą przewodu pokarmowego!!!!!
Co za baran to wymyślił?
Ustawa zakazująca uboju rytualnego ,zakazująca hodowli zwierząt futerkowych i pieski i kotki na wolności .Tym samym likwidacja hodowli bydła mięsnego i owiec a resztki poubojowe którymi były karmione zwierzęta futerkowe będą utylizowane(czytaj spalane) na sumę 1 miljarda zł.rocznie. jeszcze pomór afrykański a w zasadzie jego otoczka w celu likwidacji polskiej hodowli świń. Już tam w europie ustawiają się w kolejce do eksportu ko0szernej wołowiny i baraniny i innych zwierząt ubijanych rytualnie,a my jak zawsze głupi po szkodzie.
chłop pańszczyźniany zbuntowany.
Co za idiota wprowadził zakaz odstrzału dzików? Niech weterynarz powiatowy jeszcze bardziej chroni dziki ,a najlepiej wprowadzić całkowitą ochronę dzików w powiecie. Jak myślicie Rolnicy kto na tym zyska bo na pewno nie hodowcy. To jest zwykłe naganianie towaru kumplom koniowałów. Chłop rolnik hodowca będzie potrzebny za trzy lata jak będą wybory ale tym razem już niema głupich.


Jesteśmy na: