W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Aktualności

Choć mają jeszcze dwa lata na dostosowanie, odpady magazynują w nowej wiacie magazynowej

2022-10-21 14:13:24

Choć mają jeszcze  dwa lata na dostosowanie, odpady magazynują w nowej wiacie magazynowej



Od ponad miesiąca w Miejskim Zakładzie Gospodarki Odpadami Komunalnymi Sp. z o.o. w Koninie odpady pochodzące z selektywnej zbiórki gromadzone są w nowej wiacie magazynowej. Przywożone z miasta trafiają do boksów, które – choć firma ma jeszcze dwa lata na ich dostosowanie – już spełniają wszystkie wymogi prawne i przeciwpożarowe. Wartość inwestycji to prawie 3 miliony złotych.

Rozporządzenie Ministra Klimatu z 11 września 2020 r. w sprawie szczegółowych wymagań dla magazynowania odpadów spowodowało w MZGOK natychmiastową reakcję. – Rozporządzenie wprowadziło bardziej rygorystycznie rozwiązania, jeśli chodzi o zabezpieczenia przeciwpożarowe, wygrodzone strefy magazynowania, konieczność zadaszenia, ujęcia odcieku ze strefy magazynowania odpadów. Jest szereg wytycznych, do których musieliśmy się dostosować – mówi Szymon Kocioruba, Główny Technolog Gospodarki Odpadami.

Nowe zaplecze magazynowe, gdzie składowane są odpady pochodzące z selektywnej zbiórki, czyli tworzywa sztuczne, papier i tektura, ruszyło dokładnie 10 września. To w sumie cztery boksy. Jeden z nich jest zamykany, a gromadzony jest tam papier i tektura. – Kiedy pojawiły się nowe wytyczne, to nie czekaliśmy, a zaraz podejmowaliśmy działania, żeby przygotować dokumentację projektową i przejść do wykonawstwa. I chociaż na dostosowanie się do rozporządzenia są jeszcze prawie dwa lata, my już korzystamy z nowego magazynu. Czas uzyskania pozwolenia na budowę nie jest od nas zależny, ale po uzyskaniu stosownych decyzji od razu ogłosiliśmy przetarg na wykonawstwo aby jak najszybciej zrealizować to zadanie. Dzisiaj z perspektywy tego, co się dzieje na rynku, możemy powiedzieć, że w tej chwili ta inwestycja kosztowałaby nas znacznie więcej, bo materiały oraz robocizna bardzo podrożały – wyjaśnia Dariusz Ciepliński, kierownik sortowni w MZGOK w Koninie. Jak ta strefa magazynowa wyglądała wcześniej? – Mieliśmy tutaj postawione ściany oporowe, ale nie było zadaszenia, nie były one też tak wysokie jak teraz. Odpady przywożone z miasta trafiają najpierw do boksów magazynowych, a stąd później operatorzy dostarczają je do sortowni. – Wysortowane surowce wtórne są sprzedawane firmom, które poddają je recyklingowi, a balast z tych odpadów był spalany. W tym roku udało się dokonać zmiany w pozwoleniu zintegrowanym i balast pochodzący z selektywnej zbiórki możemy przekazywać firmom zewnętrznym, które mogą z niego produkować paliwo alternatywne. To znacznie odciąża naszą spalarnię i możemy przyjąć więcej odpadów zmieszanych – tłumaczy Szymon Kocioruba.




Czy zaplecze magazynowe jest już wystarczające?

Z roku na rok przyjmujemy więcej odpadów dlatego musimy się rozbudowywać. Mamy już zakupione nowe tereny. W tej chwili jest ogłoszone postępowanie na opracowanie koncepcji zagospodarowania tych terenów. Chodzi głównie o budowę zaplecza magazynowego oraz ewentualnie w przyszłości nowej sortowni. Jest wiele planów, które są realizowane krok po kroku – począwszy od opracowania koncepcji, później opracowania dokumentacji, uzyskania decyzji środowiskowych, złożenia wniosku o dofinansowanie – mówi Szymon Kocioruba.

Przepisy jasno określają, jak dużo odpadów może być składowanych w nowym magazynie. –Nad ich ilością czuwają służby p.poż. i bhp. Trzeba również spełniać wymagania pod kątem obciążenia ogniowego. Ściany oporowe, konstrukcja stalowa są wybudowane zgodnie z wymaganiami i muszą spełniać obciążenie ogniowe dostosowane do magazynowanych odpadów. W związku z tym, że MZGOK to zakład o wyjątkowym profilu działalności, zachowane są szczególne środki ostrożności. – Mamy zakładową drużynę pożarniczą składającą się z 25 osób, które są systematycznie szkolone z działań pożarowych. Na terenie zakładu jest całkowity zakaz palenia. Nie ma nawet wyznaczonych do tego miejsc. Wszystkie miejsca magazynowania objęte są monitoringiem wizyjnym. Mają do niego dostęp kierownicy, operatorzy, a także Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska – wyjaśnia Szymon Kocioruba.

Nieopodal magazynu zamontowano hydrant przeciwpożarowy. – Na szczęście nie dochodziło do żadnych trudnych sytuacji. Jesteśmy na tyle wyszkoleni i przewrażliwieni, że nie dopuszczamy do takich sytuacji – podkreśla Dariusz Ciepliński.

Budowa wiaty magazynowej odpadów pochodzących z selektywnej zbiórki kosztowała dokładnie 2.826.807,18 zł. To konstrukcja żelbetowa o grubości 30 cm. Dach pokryty jest blachą. Powierzchnia zabudowy to 1149,14 m2, powierzchnia magazynowania 1.027,28 m2, kubatura wiaty 10.954,44 m3, odporność ogniowa REI240.


Zdj. autor Szymon Kocioruba