W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
OK Yassumi

Aktualności

Linia kolejowa Konin-Turek. Na skrzyżowaniu fantazji i rzeczywistości

2022-04-22 15:42:04
Linia kolejowa Konin-Turek. Na skrzyżowaniu fantazji i rzeczywistości

– Ta inwestycja służyła będzie nie tylko Turkowi i powiatowi tureckiemu, ale również powiatowi konińskiemu, a przede wszystkim Koninowi. Bo to większe miasta przyciągają mniejsze ośrodki – tak o znaczeniu planowanej linii kolejowej Konin-Turek mówił dzisiaj Ryszard Bartosik, poseł i wiceminister w resorcie rolnictwa w trakcie konferencji prasowej zwołanej w turkowskim biurze parlamentarnym miejscowego polityka PiS. Swoją wypowiedzią parlamentarzysta nawiązywał do ogłoszonej w minioną środę listy inwestycji do realizacji programu Kolej Plus, na której znalazła się linia kolejowa z Konina do Turku.

Linia Konin-Turek na liście do realizacji

W środę, 20 kwietnia ogłoszona została lista 34 linii kolejowych, które zostały zakwalifikowane do realizacji w ramach programu Kolej Plus. Na tej liście znalazła się również linia kolejowa Konin-Turek. Wcześniej pojawiał się informacja o zwiększeniu budżetu programu Kolej Plus z 5,5 mld złotych do 11 mld złotych. Zwiększona pula środków rządowych pozwoliła na zakwalifikowanie do realizacji znacznie większej liczby linii kolejowych. Przypomnijmy, że do drugiego etapu kolejowego programu zakwalifikowało się aż 47 potencjalnych inwestycji o łącznej wartości ponad 18 mld złotych. Jak już zostało wspomniane ostatecznie wybrano do realizacji 34 projekty, w tym linię Konin-Turek. Budziła ona najwięcej emocji i kontrowersji, do czego w swoim wystąpieniu nawiązał w trakcie piątkowej konferencji prasowej poseł Ryszard Bartosik. – Wielu nie wierzyło w możliwość powstania tej linii, ale dzisiaj widzimy, że jeśli mamy cel warto być upartym i pokonywać przeszkody – mówił.

Kto najbardziej może na tej inwestycji skorzystać?

– Zwłaszcza, że mieliśmy w ręku silne argumenty, bowiem linia kolejowa Konin-Turek idealnie wpisuje się w założenia programu Kolej Plus. Turek ma powyżej 10 tysięcy mieszkańców, a powiat turecki 85 tysięcy, pozbawiony jest połączenia kolejowego – podkreślał polityk wskazując na zaangażowanie samorządowców, którzy wsparli ten projekt. – Ta kolej służyła będzie nie tylko Turkowi i naszemu powiatowi, ale i powiatowi konińskiemu oraz samemu Koninowi – zauważył parlamentarzysta nawiązując w szczególności do mocno sceptycznej postawy władz Konina wobec połączenia kolejowego z Turkiem.

Poseł Bartosik wskazywał również na poparcie dla kolejowej inwestycji ze strony części kręgów biznesowych (ZE PAK czy Hillwood Konin Industrial Park).

Wodze fantazji zostały puszczone luzem

– Ta kolej to wprawdzie transport osobowy, ale chcemy żeby zaktywizowała takie ośrodki jak Stare Miasto, Tuliszków czy Turek. Bo dzięki tej linii będą mogli udawać się chętni do pracy np. w takim Starym Mieście. Mamy do czynienia z wydarzeniem historycznym, bo nie było inwestycji o takiej skali – przekonywał poseł Bartosik zaznaczając przy tym, że powinno się tę inwestycję uznawać za krok pierwszy. – Bo dalej powinniśmy starać się o kolejną nitkę, tym razem międzywojewódzką łącząca Turek z Łodzią i wtedy zasadnym projektem byłby taki port przeładunkowy na terenie Konina – parlamentarzysta puścił wodze mocno wybujałej fantazji.

Kto i ile za to zapłaci

W ocenie polityka szacowany koszt planowanej linii kolejowej powinien zamknąć się pomiędzy 800 milionami a miliardem złotych. Z czego 85 proc. ma sfinansować państwo, a pozostałe 15 proc. – samorządy. – Nie chciałbym, aby tymi 15 procentami obciążone były gminy powiatów tureckiego i konińskiego. Bo jeżeli mieliby zainwestować w ten projekt po trzy lub nawet pięć milionów, to taki wydatek mógłby wiązać im ręce na wiele kolejnych lat. Dlatego uważam, że te 15 proc. powinno być po stronie samorządu województwa. Tyle że środki na ten wkład powinny być pozyskane z innych z innych źródeł – przekonywał parlamentarzysta.

Następna data to lipiec 2022

Zapytany o dalszy kalendarz działań w sprawie linii kolejowej poseł Bartosik wskazał, że w lipcu wnioskodawca, czyli samorząd województwa powinien w tej sprawie rozpocząć rozmowy z ministerstwem infrastruktury. Z założeń rządowego programu wynika, że linia kolejowa Konin-Turek ma powstać do 2028 r.

Ze swoistym apelem, czy raczej prztyczkiem pod adresem władz Konina zwrócił się starosta Dariusz Kałużny. – To jest ten czas, żeby prezydent Konina zrozumiał jak to jest bardzo ważna inwestycja – mówił.

Andrzej Jarek






Śledź nas na