W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
OK Yassumi

Aktualności

Dary zebrane przez pracowników Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Kole pojechały do Ukrainy

2022-03-09 11:25:52
Dary zebrane przez pracowników Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Kole pojechały do Ukrainy

Do Czerwonogrodu w obwodzie lwowskim i Łucka w obwodzie wołyńskim, z pomocą ludności cywilnej dotkniętej wojną, walczącym ukraińskim żołnierzom, jak również zwierzętom, pojechały dary zebrane przez pracowników Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Kole.

Do pomocy Ukrainie włączył się Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Kole. „W związku z tym, iż na terenie naszego powiatu zorganizowanych jest wiele zbiórek dla uchodźców, my skupiliśmy się na bezpośredniej pomocy mieszkańcom Ukrainy i żołnierzom ukraińskim walczącym o swoje państwo. Zebrane przez nas artykuły zostaną przewiezione do Ukrainy i przekazane potrzebującym 8 marca” – informowali pracownicy PIW-u w mediach społecznościowych.

I tak się stało. Pierwszy transport z pomocą dla Ukrainy wyjechał z Koła. Dotarł do Sieradza, skąd bezpośrednio trafi do Czerwonogrodu w obwodzie lwowskim i Łucka w obwodzie wołyńskim. Osoby, które po ukraińskiej stronie zajmującą się pomocą, przekażą je na miejscu najbardziej potrzebującym. „Dziękuję osobom prywatnym, gabinetom i przychodniom weterynaryjnym oraz pracownikom PIW Koło za okazane serce” – napisał w mediach społecznościowych Radosław Namyślak, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Kole.

Zbiórka trwa nadal w godzinach pracy inspektoratu, czyli od poniedziałku do piątku, od 7.00 do 15.00. Dary zebrane po 8 marca zostaną przekazane do magazynu miejskiego w Kole, skąd trafią do potrzebujących uchodźców z Ukrainy.

zdj. Radosław Namyślak/Facebook


abk



Śledź nas na