W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 25.08.22

Aktualności

Uczniowie nie wrócą po feriach do szkół. Jest rozporządzenie

2022-01-27 12:40:14
Marcin Maliński
Napisz do autora
Uczniowie nie wrócą po feriach do szkół. Jest rozporządzenie

Rozporządzenie Ministra Edukacji i Nauki „w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19”, ukazało się wczoraj w Dzienniku Ustaw i zaczyna obowiązywać od dzisiaj. Jak długo to potrwa?

W rozporządzeniu czytamy, że funkcjonowanie placówek oświatowych ogranicza się w części lub w całości do 31 sierpnia. Dotyczy ono zarówno placówek publicznych, jak i niepublicznych. Całkowita nauka zdalna dotyczyć będzie V, VI, VII i VIII klas szkół podstawowych, szkół ponadpodstawowych, placówek kształcenia ustawicznego i centrów kształcenia zawodowego oraz szkół artystycznych – potrwa równy miesiąc, czyli do 27 lutego. Zapis ten nie dotyczy przedszkolaków, uczniów klas I-IV, a także szkół branżowych I stopnia oraz internatów i burs, które mogą dalej funkcjonować normalnie. W przypadku szkół prowadzących kształcenie zawodowe, placówek kształcenia ustawicznego i centrów kształcenia zawodowego konieczność nauczania zdalnego nie obejmuje organizowanych przez nich praktyk zawodowych, czy zajęć praktycznych, o ile te nie będą przekraczać 16 godzin tygodniowo.

Dla ostatnich klas szkół podstawowych i ponadpodstawowych, w ramach przygotowań do egzaminu ośmioklasisty i maturalnego, dyrektorzy będą mogli zorganizować stacjonarne konsultacje indywidualne lub grupowe. Również za zgodą dyrektora w szkołach będą mogły odbywać się olimpiady, konkursy i turnieje.

Zdj. Pixabay




Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Cccccc
Dodatkowo za nieprzestrzegania zakazów ,nakazów ,ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zkaźnych u ludzi w zwiazku z covid-19 ,ma grozić kara grzywna w wysokości 6000 zł .Przy czym sąd nie będzie mógł wymierzyć grzywny niższej niż nałożona mandatem prze policjanta.I to wszytko w momencie ,w którym niektóre państwa -mimo fali wariantu Omikron - polużniaja ograniczenia związane z epidemia i pojawia się coraz więcej głosów ,żeby dodatkowo covid-19 traktować jak każdą inną chorobę zakaźną ,taka jak grypa.
Bbbbbbb
Owszem kazdemu pracownikowi mają przysługiwać testy bezpłatne ,tz finansowane ze środków Funduszu Przeciwdziałania covid-19 .Pytanie jednak ,kto je będzie wykonywał i skad wezmą się na to pieniądze ? Jeśli testom miałoby poddawać się 10 mil pracowników ,oznacza to10 mil testów co tydzień,czyli ponad milion czterysta tysięcy dziennie.A od początku pandemi wykonano na razie w Polsce niecałe 30 miliona testów ,czyli średnio niecałe 50 tys.dziennie.W tej chwili wykonuje się 200 tys.dzienni.Cena testu antygenowegi wykonywanego przez komercyjne labolatoria to ok.150 zł.Jeśli faktyczny koszt takiego testu to 100 zł,oznacza to miliard zł.tygodniowo ,czyli 52 miliardy rocznie.Oczywiście projektodawcy przewidzieli ,że to moze być za dużo i dają ministrowi zdrowia prawo do określenia liczby testów finansowanych z Funduszu Przeciwdziałania covid-19 w danym przedziale czasowym.To oznacza ,że byc moze jednak nie kazdy będzie mógł sobie wykonać taki test bezpłatnie.
Aaaaaa
Według najnowszego projektu posłów parti rządzącej pracownicy ( w tym zleceniobiorcy i wykonawcy dzieł) ,którzy nie będą się poddawać co tydzień testom diagnostycznym na obecność wirusa SARS- Cov2 ,będą mogli zostać zmuszeni do uiszczenia odszkodowania w wysokości pięciokrotności minimalnego wynagrodzenia ,czyli ponad 15 tys.zł -koledze z pracy ,który zaraził się ty wirusem i będzie miał"uzasadnione podejrzenie" ,że doszło do zkażenie w miejscu pracy.Decyzję w sprawie odszkodowania ma wydawać bynajmniej nie sąd ,tylko wojewoda w trybie decyzji administracyjnej.Do zapłacenie będzie mógł być zmuszony również pracodawca - o ile nie skorzystał z możliwości żądania od pracownika podania informacji o posiadaniu negatywnego testu .A jeśli pracodawca z takiej możliwości skorzysta ,będzie mógł domagać się odszkodowania od pracowników ,którzy nie poddali się testom.Tak ,że nie poddając się tygodniowym testom,pracownik będzie ryzykował zapłacenie 15 tys.zł zakażonemu koledze zktórych miał styczność i dodatkowo 15 tys.zl pracodawcy.
Marian
Kiedys wrócą ,zdrowych trzeba zamykać ,a na na kwarantannę wysyłać wszystkich wkoło ,którzy mieli kontakt z osoba z pozytywnym wynikiem testu,przed chorymi należy zamykać placówki zdrowia ,a będą wtedy potrzebni w szpitalu ,kiedy wylądują w zaawansowanym stadium ,wykona się im kilka testów - do skutku u "szczepionych" ,a przy okazji( jakiś poziom trzeba wykazać) u " nieszczepionych".
Wolimy myślących i rozsądnych
Fajnie - słyszałem ,znaczy czytałem ,że w Polsce zamknięto całą szkołę,a wszystkie dzieci łącznie z rodzinami wysłano na kwarantannę ,bo jeden nauczyciel miał pozytywny wynik testu.Nie łatwiej i bezproblemowo byłoby zwolnić pracownika sanepidu ,takich przeciez bezmuzgowców nam nie potrzeba!