W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
OK Yassumi

Aktualności

Uwaga na fałszywych policjantów. Mieszkanka gminy Dobra straciła ponad 11 tys. zł i kosztowności

2022-01-10 14:35:14
Uwaga na fałszywych policjantów. Mieszkanka gminy Dobra straciła ponad 11 tys. zł i kosztowności

Fałszywy inspektor policji okradł mieszkankę gminy Dobra, która przekazała fałszywemu kurierowi 11,5 tys. złotych i kosztowności warte kilka tysięcy złotych. Na tym nie koniec, tego samego dnia próbowano oszukać kolejnych pięciu mieszkańców powiatu tureckiego. Nie ustają także próby oszustw w Internecie. W ubiegłym tygodniu policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Turku przyjęli zawiadomienie o dwóch takich przypadkach, dokonanych na popularnych portalach sprzedażowych. Na konto jednej z ofiar zawarto umowę kredytową na 5000 zł, część środków - 4000 zł - zostały natychmiast po tym wypłacone blikiem w innym mieście w Polsce. I szukaj wiatru w polu.

Jak informuje dziś turkowska policja, w sobotę 8 stycznia, już po godzinie 21.00 na numer stacjonarny mieszkanki gminy Dobra zadzwonił mężczyzna. Podając się za policjanta poinformował, że córka z mężem mieli wypadek, w którym na przejściu dla pieszych potrącili kobietę w ciąży. Farbowany funkcjonariusz przekonywał, że jeśli kobieta przekaże kaucję 100 tys. zł, to zięć będzie odpowiadał z wolnej stopy i nie zostanie oskarżony. W słuchawce telefonu kobieta usłyszała szlochem wypowiedziane zdanie: „Mama daj wszystkie pieniądze”. Roztrzęsiona mieszkanka gminy Dobra była przekonana, że to córka w rozpaczy prosi o pomoc, ale miała tylko 5 tys. zł. Żeński głos w słuchawce naciskał, by kobieta dokładnie przeliczyła oszczędności. Poszkodowana podała numer komórkowy telefonu, na który zadzwonił ten sam mężczyzna i zabronił kategorycznie kontaktu z kimkolwiek, ponieważ wszędzie są podsłuchy. - Pokrzywdzona słysząc głosy w telefonie była pewna, że to zięć i córka. Przygotowane pieniądze w kwocie 11,5 tys. zł oraz kosztowności przekazała kurierowi, który przejechał pod jej dom. Dopiero gdy zadzwoniła do swojej córki dowiedziała się, że nie doszło do żadnego wypadku, zrozumiała, że stała się ofiarą oszustów – wyjaśnia asp.sztab. Mateusz Latuszewski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Turku. Policjant dodaje, że tego samego dnia na terenie powiatu tureckiego doszło do kolejnych pięciu prób oszustw. - Oszuści posługiwali się podobną metodą działania, polegającą na użyciu legendy o wypadku drogowym. Podawali się za członków rodzin: za córkę, syna, zięcia, opowiadając historię spowodowania przez nich zdarzenia drogowego - potrącenia kobiety w ciąży na przejściu dla pieszych. W tych przypadkach czujność i podejrzliwość ze strony seniorów przyczyniły się do tego, że nie zostali oszukani – podkreśla Latuszewski i apeluje o ostrożność.

Nie ustają także próby oszustw w Internecie. W ubiegłym tygodniu policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Turku przyjęli zawiadomienie o dwóch takich przypadkach dokonanych na popularnych portalach sprzedażowych. W pierwszym ofiara padła sprzedająca ubrania na portalu facebook marketplace. Chętny, który zgłosił się do kupna okazał się oszustem. Wpierw dopytywał o stan ubrań, aż w końcu zaproponował kupno i odbiór rzeczy przez kuriera. Kobieta otrzymała link, przez który miała zaakceptować sprzedaż i gdy w niego kliknęła została przekierowana na stronę banku, gdzie następnie się zalogowała. - Wówczas otrzymała informację o tym, że aktywuje się mobilnie na innych urządzeniu. W kolejnej wiadomości dowiedziała się, że zawarła wniosek kredytowy. Gdy próbowała się zalogować na swoje konto internetowe oraz konto mobilne nie miała już do niego dostępu – zwraca uwagę Mateusz Latuszewski. Następnego dnia pokrzywdzona poszła do swojego banku, a tam dowiedziała się, że na jej koncie zawarto umowę kredytową na 5000 zł. Część środków, czyli 4000 zł, zostały wypłacone blikiem w innym mieście w Polsce.

Kolejnego oszustwa na szkodę mieszkańca Turku dokonano przy instalacji aplikacji Vinted. Zgłaszający oświadczył funkcjonariuszom, że jeden z członków jego rodziny instalował na telefonie aplikację, podczas której wymagano, aby podać numer konta bankowego, hasło, login oraz PESEL. Następnie pokrzywdzony otrzymał wiadomość o tym, że na innym telefonie aktywuje aplikację mobilną banku i potwierdził tą czynność. Za chwilę zaczął otrzymywać wiadomości o przelewach wykonanych na jego koncie bankowym. Wówczas zorientował się, że padł ofiarą oszustwa. Natychmiast zadzwonił na infolinię banku i zablokował swoje konta. Niestety, stracił 1400 zł. Podobnie jak wcześniej, pieniądze zostały wypłacone z bankomatu w innym mieście w Polsce. W tym przypadku najprawdopodobniej doszło do instalacji lub logowania poprzez fałszywy link. - Coraz częściej otrzymujemy zgłoszenia od osób, które na portalu Vinted padają ofiarą oszustów i tracą tysiące złotych. Pamiętajmy, że to nie bank, ale sami pokrzywdzeni oszustwom podają swoje dane, hasła, numery kart płatniczych i kody BLIK – mówi Mateusz Latuszewski, przypominając, by uważnie czytać wiadomości jakie przysyła bank. Schemat działania złodziei jest bardzo podobny: bank przysyła wiadomości z pytaniem o rejestrację urządzenia logującego na konto lub potwierdzenia transakcji, a pokrzywdzeni nie czytają i nie reagują na to co w tym czasie autoryzują.

oprac: ki

źródło KPP Turek





Śledź nas na