W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
OK Yassumi

Aktualności

„Nie można czekać aż przepis wejdzie w życie”. Ważna decyzja w sprawie opłat za deszczówkę

2021-10-25 07:18:00
„Nie można czekać aż przepis wejdzie w życie”. Ważna decyzja w sprawie opłat za deszczówkę

Mimo że od 1 lipca obowiązują w Koninie zapisy uchwał dotyczących opłaty deszczowej, równolegle prowadzona jest sądowa batalia w tej sprawie. Zapadło ważne rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego!

W maju tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że skarga Konińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na uchwały rady miasta w sprawie opłaty deszczowej jest przedwczesna, bo przepisy wchodziły w życie od 1 lipca. Już wtedy Piotr Wolicki mówił, że nie zgadza się z tym orzeczeniem WSA w Poznaniu, zapowiadając wniesienie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Tak też się stało.

6 października NSA orzekł, że skargi Konińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej nie były przedwczesne. – NSA uznał, że nie można kazać czekać na wniesienie skargi do czasu, gdy przepis wejdzie w życie, tylko trzeba zająć się skargą od razu, aby wyeliminować niepewność – wyjaśnia Piotr Wolicki. – Teraz sprawa ponownie trafi do WSA w Poznaniu, który będzie zobowiązany do merytorycznego rozpoznania skarg KSM. Sprawa opłat za tzw. deszczówkę budzi kontrowersje w całym kraju. W styczniu 2021 roku przed WSA w Gdańsku zapadł wyrok, z którego wynika, że na gruncie obowiązującego prawa, organy gminy nie są uprawnione do wprowadzania opłat za odprowadzanie wód deszczowych i roztopowych do kanalizacji deszczowej, czyli opłat za tzw. deszczówkę. W maju 2021 roku podobnie orzekł WSA w Opolu. Obydwa orzeczenia są nieprawomocne. Dzieje się tak również w innych miastach, w których aktywne są spółdzielnie mieszkaniowe. Siedem bydgoskich spółdzielni mieszkaniowych jest w sporze z miastem Bydgoszcz o opłaty za odprowadzanie wód deszczowych. Spór z magistratem prowadzą także trzy suwalskie spółdzielnie mieszkaniowe. W Poznaniu, trzy spółdzielnie mieszkaniowe wygrały już proces o zwrot opłat za odprowadzanie wód deszczowych do kanalizacji.

Jakie będzie rozstrzygniecie WSA w sprawie konińskich uchwał? Pozostaje na nie poczekać. Jak wskazuje Piotr Wolicki, wpłynie ono nie tylko na sytuację mieszkańców zasobów KSM, ale wszystkich, które od lipca tego roku mają w Koninie ponosić opłaty za tzw. deszczówkę. Paweł Adamów, zastępca prezydenta Konina, wyjaśnia, że obecnie jest podpisanych 200 umów (to największe firmy), a kilkaset jest procedowanych. – Mimo że jest bardzo trudno zachęcać podmioty, to po kilku miesiącach dobry wynik – mówi wiceprezydent Konina. Dodaje, że są to umowy cywilnoprawne, a nie na podstawie decyzji administracyjnych. – Mamy więc do czynienia z sytuacją, którą nie końca powinien zajmować się sąd administracyjny – dodaje Paweł Adamów. Zapoznał się z rozstrzygnięciami Wojewódzkich Sądów Administracyjnych dotyczących innych samorządów, podając przykład gminy Rumia i Opola. – Uznano, że nie mają prawa pobierać opłaty deszczowej, argumentując, że skoro jest to zadanie własne gminy, powinna ona finansować je z budżetu. Samorządy się z tym nie zgodziły i odwołały się do NSA. Spodziewamy się, że ten wyrok może być na wiosnę przyszłego roku i on pokaże, w którym kierunku to wszystko pójdzie – mówi Paweł Adamów. – Gdyby przyjąć takie myślenie orzecznictwa WSA, to nie moglibyśmy pobierać opłat za gospodarowanie odpadami, za cmentarze, transport publiczny, za wodę i ścieki, bo to też są zadania gminy. Nie rozumiem, czym miałaby się różnić od nich opłata deszczowa. Liczymy, że NSA szybko zajmie się tą sprawą. My cały czas realizujemy swoją uchwałę, jest ona prawomocna i system jest wdrażany.

Wiceprezydent Konina zapowiada, że radnym zostaną przedstawione wnioski. Mówi też o pewnych zmianach. – Możliwe, że będziemy rekomendować zmniejszenie stawki opłaty deszczowej – dodaje Paweł Adamów. – Chcielibyśmy też doprecyzować przepisy dotyczące 40-procentowej ulgi na zbiorniki retencyjne. Po to ją stworzyliśmy, żeby ludzie mogli z niej korzystać.

I dodaje, że miasto rozmawia z KSM. – Ona nie podpisała tej umowy, natomiast będzie ponosiła opłaty. Prędzej czy później to orzecznictwo się ukonstytuuje i albo będziemy mogli to robić, albo żadne miasto w Polsce nie będzie mogło tego robić – dodaje wiceprezydent Konina.

Marcin Szafrański



Śledź nas na

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





proszę
Ale nie ma za co dziękować, tylko za to, że ktoś walczy nie oznacza, że ma rację. Wielkie zachodnie markety korzystają za darmo z naszej konińskiej instalacji, czas aby zaczęły płacić.
Dziękuję
Brawa dla prezesa za walkę! A czerwonym w urzędzie kij w 4 litery. Jedyne co potrafią to podnosić opłaty.


Jesteśmy na: