W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
OK Yassumi

Aktualności

Umysł ścisły nie wyklucza artystycznej wrażliwości. Na odkrywanie talentu nigdy nie jest za późno

2021-10-16 07:09:00
Umysł ścisły nie wyklucza artystycznej wrażliwości. Na odkrywanie talentu nigdy nie jest za późno

Na odkrywanie talentów nigdy nie jest za późno. Udowodniła to Elżbieta Filipowska, znana mieszkańcom Sompolna jako nauczycielka przedmiotów ścisłych: fizyki, techniki i informatyki, a ostatnio jako… malarka.

W Sompolnie mieszka od 60 lat. Na poważnie malować zaczęła od roku 2006. Ulubioną bazą dla malarskiego pędzla stało się płótno. Wcześniej próbowała swoich sił na twardej tekturze - płycie pilśniowej. Pierwsze jej prace tego rodzaju sztuki zdobią mieszkanie państwa Filipowskich. Na pytanie kto był pierwszym wzorem, inspiratorem do tej pięknej pasji pani Elżbieta zdecydowanie odpowiada: „Mój mąż, ma talent wrodzony, odziedziczony po ojcu, odkryty w dzieciństwie. W moim domu mama uczyła mnie szycia, robienia na drutach. Później wyszywałam obrazy, kupowało się wydrukowany na płótnie wzór i krzyżykiem wypełniało muliną. Dzisiaj chociaż nie mam wykształcenia plastycznego mogę nazwać siebie artystką- amatorką i dziękuję losowi, że zesłał na mnie twórczą wenę, czerpię z niej wielką przyjemność!”.

Najbardziej lubi malować ludzi, szczególnie kobiety, podpiera się twórczością znanych malarzy takich jak: Andre Kohn - seria w deszczu, Andrew Atroshenko - tańczące baleriny, próbuje naśladować malarstwo Gustava Klimty.

Sompoleńską malarkę bardzo fascynują „Słoneczniki” Van Gogha oraz obrazy przedstawiające kobietę w tańcu autorstwa współczesnego artysty Marka Spaina. Artystka maluje także z wyobraźni, wkładając w artystyczne zajęcie całe swoje serce. Najłatwiej przychodzi Jej malowanie kwiatów, szczególnie maków i słoneczników. „One jakby malują się same”.

- W moich obrazach marzę o delikatności – mówi pani Elżbieta. - Wyciszenie, spełnienie, radość tworzenia oraz myśl, że coś po sobie zostawię, to są niepodważalne argumenty dla pielęgnowania i rozwijania malarstwa. Proszę zauważyć, częściej zmieniamy meble niż obrazy, przywiązujemy się do nich, przekazujemy dzieciom. Lokalna

Wiele obrazów autorki (ma na swoim koncie przeszło sto) można obejrzeć na You Tube https://www.youtobe.com/TheEobrazy lub na jej stronie facebookowej.

Ostatni wywiad z malarką z Sompolna przeprowadził radny Andrzej Prętnicki, dzięki któremu o jej talencie dowiedziało się jeszcze więcej osób. - Różnorodność pasji, jakie odkrywamy w sobie czyni nasze życie ciekawszym, bogatszym, bardziej wartościowym, uwrażliwia nas, warto szukać może jeszcze nie odkrytych ulubionych zdolności – mówi Andrzej Prętnicki.

Anna Chadaj



Śledź nas na

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:






Jesteśmy na: