W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 20.07.2021

Aktualności

Rozmowa z Ewą Jakubowską. Jej zdjęcia mogłyby gościć na okładce Vogue’a

2021-07-12 15:51:44
Rozmowa z Ewą Jakubowską. Jej zdjęcia mogłyby gościć na okładce Vogue’a

Mamy dzisiaj ogromną przyjemność porozmawiać o modzie, którą my kobiety kochamy. Zatem o swojej wielkiej pasji – zaraz po pracy zawodowej – opowie nam Ewa Jakubowska, kierownik referatu Placówki Terenowej Kasy Rolniczego Ubezpieczenia w Koninie.

Od kiedy zaczęła się Pani fascynacja modą?

Tak naprawdę od wczesnych lat młodości. Jak tylko pamiętam, chciałam wyglądać inaczej i wyróżniać się, choć to nie zawsze było łatwe, ponieważ przeżyłam czasy komuny, a wiadomo, że wówczas było trudno zdobyć cokolwiek, więc uruchamiałam wyobraźnię i tworzyłam stylizacje, można by rzec, z niczego. Najważniejsze jednak w tym wszystkim było to, iż udawało mi się kreować interesujący wizerunek, który zwracał uwagę i pozytywne opinie. Zatem miłość do mody towarzyszy mi od zawsze i jest ona dla mnie odskocznią i resetem. Poza tym pragnę podkreślić, iż w temacie mody nie uznaję ograniczeń wiekowych, czyli że mając 40 czy 50 lat nie wypada pewnych rzeczy już nosić. W moim przypadku stawiam więc zawsze na pierwszym planie własne potrzeby, a nie oczekiwania innych. Kocham też modę za jej różnorodność, możliwość łączenia styli i wybierania z setek ubrań tych, z których można budować kreacje w pełnym znaczeniu tego słowa oraz dopasowywać do osobowości, potrzeb, nastroju czy kaprysu zabłyśnięcia. Myślę, że każda dobrze ubrana kobieta czuje się ze sobą o wiele lepiej i mam tu na uwadze nie tyko sam wygląd zewnętrzny, ale także poczucie własnej wartości m.in. uzyskany dzięki podkreślonej sylwetce, a tym samym podbiciu walorów urodowych. Staram się też udowadniać, że w przypadku mody nigdy nie jest za późno na realizację pasji i marzeń, a jedynym hamulcem JESTEŚMY MY SAMI, albo inaczej, nasze tzw. blokady czy obawy przed ryzykiem albo niepowodzeniem. Ja zaś jestem przykładem, iż może być zupełnie inaczej.

Z tego co Pani wcześniej powiedziała, nasuwa mi się taka konkluzja, że należy Pani do osób pedantycznych szczególnie jeśli chodzi o dobór garderoby i już na etapie kupna tworzy wizje, z czym daną rzecz połączyć.

Przyznam, iż dzisiaj mam zdecydowanie większą świadomość kupowania i wybierania rzeczy, bo pewnie się powtórzę, ale nie zawsze o stylu decyduje pełna szafa, a raczej rodzaj posiadanej odzieży. Cena zakupionej garderoby nie jest też decydująca w aspekcie wyglądu, a sposób jej zestawienia i wyczucie stylu, którego oczywiście można się nauczyć, ale niektórzy to po prostu mają. Zatem garderobę należy tak kompletować, aby rzeczy służyły nam długo i były bazą lub dopełnieniem wielu stylizacji. Zresztą łatwo to zauważyć na moim Instagramie, że właśnie jedną rzecz można stylizować na wiele rożnych sposobów. Osobiście uwielbiam klimaty vintage, lata siedemdziesiąte: długie kołnierze, spodnie dzwony i garnitury. W swojej kolekcji mam sporo garniturów i nawet jeden męski, który również noszę. Lubię też bardzo garnitur różowy, a do niego zakładam na przykład zieloną koszulę z długim kołnierzem. Moje propozycje bez wątpienia uzupełniają także dodatki typu: okulary, chustki, torebki, buty… To wszystko tworzy klimat i nadaje niepowtarzalności.

Gdzie szuka Pani inspiracji, albo inaczej co Panią inspiruje?

Głównie na wybiegach modowych, z tym, że ta moda często zatacza koło i powraca nieco zliftingowana. Ale zawsze można coś znaleźć w szafie lub na strychu, co będzie przysłowiową perełką i wcale nie trzeba wydawać ,,fortuny”, by wyglądać zgodnie z trendami. I tutaj mała podpowiedź. Tego lata topowe kolory to: róże, zielenie, fiolety i pastele. Przeglądam również inne modowe konta instagramowe, ale na własnym pokazuję najzwyczajniej co mi jest najbliższe i co mi w duszy gra. Nie przygotowuję również garderoby dzień wcześniej, ponieważ jak każda z kobiet mam wiele obowiązków i zadań, stąd decyzję zwykle podejmuję po dobrej, porannej kawie i zawsze musi być to zestaw odpowiedni – chodzi rzecz jasna o pracę czy inne okazje. Codziennie towarzyszy mi również pewna maksyma: dobrze ubrana kobieta, to kobieta szczęśliwa. Nie jestem także niewolnicą jednego stylu, w związku z czym często łamię konwenanse i miksuję style, dlatego lubię zarówno minimalizm, jak total look, kolory i kreacje z tzw. pazurem.

Zauważyłam na instagramowych zdjęciach, że zarówno stylizacje jak i tło do tych zdjęć zawsze współgrają. Czemu to takie ważne?

Dobre pytanie, bowiem prawdą jest, iż tło jest niezwykle istotne i może popsuć nawet najlepszą kreację modową. Ale nie jest też tak, że zastanawiam się długo, gdzie by tu zrobić dobre zdjęcie. Najczęściej dzieje się to zupełnie na spontanie. Wsiadamy z mężem do samochodu, jedziemy w teren i wówczas podejmuję decyzję. Zatem sama architektura, jak i przyroda mogą być świetnym tematem wyjściowym do mody. Poza tym pragnę podkreślić, że ja w tych stylizacjach chodzę, w związku z czym nie są one jakoś bardzo wydumane. Poza tym te wszystkie, prezentowane rzeczy mam w szafie i tworzę z nich codzienne lub wyjściowe zestawy. Jedno też ze zdjęć doceniła redaktorka modowa, która kontaktując się ze mną powiedziała: ,,to zdjęcie jest jak na okładkę Vogue’a!” Oczywiście przygotowuję również i propozycje na konkursy instagramowe i za jedną z tych stylizacji np. wygrałam superkolczyki.

I na zakończenie: kto dla Pani jest ikoną stylu i od kiedy można szukać inspiracji na Pani Instagramie?

Takich osób jest wiele, ale najbardziej skłaniam się ku Victorii Beckham, bo ona podobnie jak ja często pokazuje się w garniturach. Natomiast odpowiadając na drugą część pytania, to na instagramie www.instagram.com/ewa.jakubowska.14268/ działam od roku. Zakładając go stwierdziłam, że już czas zrobić coś tylko dla siebie, by móc realizować się również na innej płaszczyźnie i dzielić się swoją pasją z innymi. W modzie kieruję się również zasadą ,,Zero waste” (nie wyrzucać) i przekazuję swoje ubrania dalej. Kiedy zaś mam ochotę nabyć coś nietuzinkowego, zaglądam do konińskich sklepów vintage i udaje mi się czasem tam znaleźć takie perełki jak np. spódnicę Prady. Mam ją do dzisiaj i wciąż w niej chodzę.

Dziękuję za rozmowę i życzę wielu zachwycających kreacji modowych.


zdj. (5xzdj.) Ewa Jakubowska


Rozmowa z Ewą Jakubowską. Jej zdjęcia mogłyby gościć na okładce Vogue’a
Rozmowa z Ewą Jakubowską. Jej zdjęcia mogłyby gościć na okładce Vogue’a
Rozmowa z Ewą Jakubowską. Jej zdjęcia mogłyby gościć na okładce Vogue’a
Rozmowa z Ewą Jakubowską. Jej zdjęcia mogłyby gościć na okładce Vogue’a
Rozmowa z Ewą Jakubowską. Jej zdjęcia mogłyby gościć na okładce Vogue’a
Rozmowa z Ewą Jakubowską. Jej zdjęcia mogłyby gościć na okładce Vogue’a




Śledź nas na


Jesteśmy na: