W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 20.07.2021

Aktualności

Strażacy musieli wyciąć podłogę i jedno drzewo. Ponad dwie godziny uwalniali kierowcę

2021-07-08 08:54:49
Strażacy musieli wyciąć podłogę i jedno drzewo. Ponad dwie godziny uwalniali kierowcę

Do poważnego wypadku doszło wczoraj po godzinie 20.00 w Golinie Kolonii. - Na drodze krajowej nr 92 kierujący volkswagenem 26-latek najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem, wpadł do rowu, koziołkował i z ogromnym impetem uderzył w dwa drzewa – informują ochotnicy z Goliny.

Siła uderzenia była tak duża, że auto zostało niemal całkowicie zniszczone. – Kierowca został uwięziony w sposób, który nie widuje się na akcjach ratowniczych zbyt często. Umiejscowienie poszkodowanego, zniszczenie pojazdu i obawa o utratę życia kierowcy, zmusiło strażaków m.in. do wycięcia części podłogi samochodu. Konieczne okazało się również wycięcie jednego z drzew, na którym zatrzymał się pojazd – czytamy na fb OSP Golina.

Po ponad dwóch godzinach ogromnego wysiłku ratowników i wykorzystania niemal wszystkich technicznych metod ewakuacji kierowca został uwolniony z wraku pojazdu. 26-latek mimo pozycji w jakiej się znajdował przez ponad dwie godziny był nadal przytomny, a jego obrażenia okazały się nie zagrażające życiu. Ze złamaną nogą został przewieziony do konińskiego szpitala.

na

źródło i zdjęcia OSP Golina

Strażacy musieli wyciąć podłogę i jedno drzewo. Ponad dwie godziny uwalniali kierowcę
Strażacy musieli wyciąć podłogę i jedno drzewo. Ponad dwie godziny uwalniali kierowcę




Śledź nas na

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





jare czek
I na co to chlać i ćpać


Jesteśmy na: