W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
LIS- Volvo 2 tydzień MAJ

Aktualności

Wieczorem „wijąca się" ścieżka przy zabytkowym słupie nie jest podświetlona

2020-11-14 15:04:00
Wieczorem „wijąca się" ścieżka przy zabytkowym słupie nie jest podświetlona

Łacińską inskrypcję z zabytkowego Konińskiego Słupa Drogowego, umieszczoną na „wijącej się” ścieżce z blachy każdy mógł przeczytać nawet wieczorem, bo trasa była podświetlona. Okazuje się, że teraz jest to niemożliwe.

W połowie ubiegłego roku zakończyły się prace wokół najstarszego zabytku przy konińskiej farze. Postawiono nowe ogrodzenie, rozwinięto trawę, powstała tam między innymi „wijąca się” ścieżka. Prowadzi od istniejącej furtki przy ul. Kościelnej do nowej furtki w ogrodzeniu od strony ul. 3 Maja.Jest wykonana z takiej blachy, z której buduje się okręty. Na ścieżce – jak już informowaliśmy – wyryta jest inskrypcja w języku polskim (tłumaczenie tej łacińskiej, która jest na Konińskim Słupie Drogowym). Można ją przeczytać również w nocy, bo trasa jest podświetlona. Tak przynajmniej było wcześniej, bo kiedy ostatnio się tam pojawiliśmy, gdy było już ciemno, ledwo dostrzegliśmy tę trasę przy zabytku. Czy to oszczędności, a może jakaś awaria?

Z naszych informacji wynika, że najprawdopodobniej ledowe oświetlenie zamontowane pod blachą po prostu zakryły liście, które wpadają przez szczeliny, a służby miejskie odpowiedzialne za porządkowanie tego terenu, pod płytami już nie sprzątają. Światło więc się nie przebija przez zanieczyszczenia. Taki scenariusz przedstawiają parafianie.

Metamorfoza wokół zabytku kosztowała ponad pół miliona złotych, a pieniądze dołożyła Unia Europejska. Projektem zajmował się Wydział Rozwoju Gospodarczego Urzędu Miejskiego w Koninie, więc zapytaliśmy jego kierownika, dlaczego ścieżka nie jest teraz podświetlona. Roman Jankowski zapowiedział, że sprawie się przyjrzy i zobaczy, co z tym można zrobić. Jak przyznał, oświetlenie pod blachą nie było częścią projektu. – To wykonawca zaproponował, że je podłączy, na co my się zgodziliśmy. To miał być taki element dodatkowy – mówił Roman Jankowski. – I być może przez to, że nie był przewidziany w projekcie, to efekt nie jest taki, jak myśleliśmy, że będzie.

Kierownik dodał, że za sprzątanie tego terenu odpowiada wydział gospodarki komunalnej. Sprawdzi też, jak często się to odbywa.

Marcin Szafrański

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





As
Niestety urząd miasta od lat 90 nie potrafi zadbać nawet o to co nowe. Brudne przystanki, śmieci na ulicach, niesprawne oświetlenie, zawalone chodniki, zaniedbane trawniki to niestety tak było i jest. Dopiero jak PK o czymś takim napisze to czasami jest jakaś sensowna refleksja.
do Redakcji
Niezgodność z projektem??? A jest zgoda projektanta na takie zmiany w projekcie? Może warto go zapytać, Panie Redaktorze, bo to nie jest dopuszczalne.
:)
Znowu afera przez wielkie A
Elektryk
Awarie się zdarzają i trzeba po prostu to zgłosić


Jesteśmy na: