W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Stary Browar od 15.10.2020

Aktualności

Miasto chce przejąć synagogę. Właściciel miałby w zamian otrzymać inną działkę

2020-09-21 07:10:00
Miasto chce przejąć synagogę. Właściciel miałby w zamian otrzymać inną działkę

Miasto prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia synagogi, której właścicielem jest znany koniński weterynarz. W zamian miałby on otrzymać inną działkę.

Gmina Żydowska w 2011 roku sprzedała prywatnej osobie synagogę i dom talmudyczny. Plany na te dwa obiekty były prezentowane w przestrzeni publicznej przez właścicieli. Synagoga miała być odnowiona na cele wystawienniczo-widowiskowo-koncertowe z zachowaniem historycznego kształtu i struktury budynku. W domu talmudycznym planowano natomiast hotel z restauracją. W 2016 roku szerokim echem w całej Polsce odbiła się sprawa wyburzenia domu talmudycznego.

Obecne władze Konina prowadzą rozmowy z właścicielem synagogi. – Chcielibyśmy jako miasto ją przejąć, zrewitalizować i uruchomić tam pewne funkcje kulturalne, komercyjne czy publiczne – mówi Paweł Adamów, wiceprezydent Konina. – To jest zabytek dla nas bardzo cenny i nie chcielibyśmy dopuścić, by stało się z nim to, co z pałacem Reymonda czy kamienicą Esse. Przy takich perełkach trzeba reagować wcześnie i w miarę możliwości przejąć na rzecz miasta. Mam nadzieję, że to nam się uda.

Wiceprezydent Konina rozmowy z właścicielem synagogi ocenia bardzo pozytywnie. – Myślę, że jesteśmy w stanie doprowadzić je do końca, natomiast też można tutaj wykorzystać potencjał kultury żydowskiej, która w Koninie jest bardzo ważna. Jest wiele środowisk żydowskich w Polsce, z którymi można współpracować w tym zakresie i wielu turystów można by ściągnąć do miasta w powiązaniu właśnie z synagogą – mówi Paweł Adamów.

Na razie trudno powiedzieć, czy jeszcze w tym roku dojdzie do przejęcia synagogi przez miasto. – Nie chciałbym mówić, czy to będzie ten rok czy przyszły, natomiast na pewno będziemy występować w najbliższym czasie do rady miasta o wyrażenie zgody na zamianę działek, bo tak wstępnie uzgodniliśmy z właścicielami. Jeżeli radni wyrażą zgodę, to będziemy przystępować do dalszych negocjacji – mówi wiceprezydent Konina. Na pewno przed zamianą trzeba też mieć koncepcję, co można by w tej synagodze zrobić, i wskazać fundusze, z których to sfinansować. – Na razie nie mamy zamkniętej koncepcji, to jest jeszcze przed nami. Sam budynek synagogi jest w stanie zadowalającym, to znaczy nie mówimy o totalnej ruinie – mówi Paweł Adamów. Czy ten budynek mógłby stać się salą koncertową, tak jak to już kiedyś planowano? – Rzeczywiście jak najbardziej nadaje się na koncerty, bo ma akustykę, świetny i nastrojowy wygląd – dodaje wiceprezydent Konina. A w kontekście całej działki mówi, że w zasadzie w tej przestrzeni można by zrealizować wszystkie funkcje publiczne, także mieszkaniowe, jeśli w przyszłości powstałby jakiś projekt.

Marcin Szafrański

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




Luniu
Wiedziałem, że to się tak skończy, wiedziałem. żydy sprzedali, kasę upłynniły, a teraz Polacy im to wykupią, aby oni tam sobie chanuki palić i się bawić. Mało tego , za jakieś 20 lat powiedzą, że to ich własność po potomkach... i sprzedadzą jeszcze raz !!!
zburzyć!!!
Zburzyć i po problemie. Żydki sprzedali to ich problem. Miastu nie potrzebne i mieszkańcy się na to nie godzą aby wyrzucać ich pieniądze na jakąś ruderę!
Alfred Michalczyk
Czytam te wypociny konińskich antysemitów i zastanawiam się kto ich uczył w szkołach historii, bo przecież ktoś musiał. Kochane matołki historia tego miasta jest wielokulturowa i dzięki temu bogata. Dość już burzenia i palenia. Dość nienawiści.
Biznes jest biznes
Absolutnie nie inwestować pieniędzy podatników w jakąś żydowską bożnice.Im ona była zbędna więc sprzedali a teraz by chcleli swoją bożnicę za nasze pieniądze-niema głupich! my swoich świątyń nie sprzedajemy bo uważamy że jest to w brew naszej tradycji. Obecny właściciel powinien im sprzedać ale za cenę pierwotną X 10 i było by to tak po żydowsku.
Anna
Czy konińscy Żydzi są tacy biedni i nie stać ich na funkcjonowanie domu modlitwy?


Jesteśmy na: