W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Aktualności

Jest pierwszy punkt Górnika. Koninianie mogli jednak zgarnąć pełną pulę

2020-09-06 14:55:47
Jest pierwszy punkt Górnika. Koninianie mogli jednak zgarnąć pełną pulę

Górnik Konin nareszcie zdobył pierwszy punkt w nowym sezonie drugiej grupy trzeciej ligi. Koninianie mogli jednak wygrać, bo aż do 83. minuty prowadzili u siebie z Flotą Świnoujście 1:0. Mecz zakończył się ostatecznie remisem 1:1.

To była zdecydowanie lepiej zorganizowana drużyna Górnika choćby od tej, którą oglądaliśmy na stadionie przy ul. Podwale przed dwoma tygodniami. Wczorajsze spotkanie ze świnoujską Flotą „biało-niebiescy” rozpoczęli od swej przewagi. W trzeciej minucie, groźnie, ale niecelnie uderzył z dystansu Kacper Robaczyński. W 15. minucie było 1:0, dzięki strzałowi Kamila Krupińskiego, na który koniński piłkarz zdecydował się po rzucie rożnym. Do przerwy spotkanie było cały czas wyrównane. Koninianie ze spokojem bronili dostępu do własnej siatki. Piłkarze Floty doszli do głosu po zmianie stron. Brakowało im jednak szczęścia, bo piłka dwukrotnie odbiła się od poprzeczki bramki Górnika. „Biało-niebiescy” przed największą szansą na podwyższenie korzystnego rezultatu stanęli w 82. minucie, gdy znakomitej sytuacji w polu karnym nie wykorzystali na spółkę – Dawid Przybyszewski z Kacprem Robaczyńskim. Akcja ta zemściła się zaledwie po kilkudziesięciu sekundach. Po dośrodkowaniu w konińskie pole karne z prawej strony boiska, skutecznie głową uderzył Paweł Iskra, ustalając wynik rywalizacji na 1:1. – Ten mecz miał dwa oblicza. Pierwsza połowa była troszkę ze wskazaniem na nas. Byliśmy bardzo zdeterminowani. Chcieliśmy wygrać to spotkanie. Chcieliśmy się przełamać po serii porażek. Zepchnęliśmy zespół Floty do defensywy i ta gra mogła się podobać. Efektem tego była strzelona bramka. Mówiłem chłopakom w przerwie, że to jeszcze nie koniec. Że przeciwnik ma swoje atuty, zdobył już w tej rundzie kilka punktów. Wiedziałem, że druga połowa, bo te drugie połowy mamy ostatnio słabsze, będzie ciężka i musimy dążyć do zdobycia drugiego gola. Niestety, po zmianie stron cofnęliśmy się. Chyba podświadomie chcieliśmy po prostu bronić tego wyniku. Przez to piłkarze Floty coraz lepiej się czuli i coraz śmielej atakowali. Zepchnęli nas do defensywy. Przeszliśmy do gry z kontrataku. Straciliśmy w końcówce bramkę, a wcześniej mieliśmy szansę na podwyższenie naszego prowadzenia. Takie sytuacje musimy wykańczać. Byłoby już po meczu. Piłka nożna ma jednak to do siebie, że jak się nie strzela, to się nie wygrywa, a co najwyżej remisuje. Uważam jednak, że wynik nie krzywdzi żadnej z drużyn. My mieliśmy tę „setkę”, a piłkarze Floty trafili dwa razy w naszą poprzeczkę – tak podsumował mecz Sławomir Suchomski, trener Górnika Konin. Wynik potyczki Górnika z Flotą był sprawiedliwy także zdaniem piłkarza „biało-niebieskich”, Emila Więcka. – Po objęciu prowadzenia niepotrzebnie się cofnęliśmy. Mogliśmy iść za ciosem i strzelić drugą bramkę. Na początku meczu nasi przeciwnicy nie prezentowali się najlepiej. Gdybyśmy ich przycisnęli po zdobyciu pierwszego gola, to może szybko podwyższylibyśmy nasze prowadzenie. Niestety, oddaliśmy pole gry i jeszcze do przerwy mogliśmy stracić bramkę. W 82. minucie mieliśmy doskonałą szansę, ale jak się nie wykorzystuje sytuacji na 2:0, to się dostaje gola na 1:1. Szanujemy jednak ten punkt. W końcu możemy dopisać coś do naszego dorobku. Następny mecz musimy wygrać. Musimy łapać punkty i piąć się do góry – powiedział po spotkaniu Emil Więcek. Po sobotnim meczu Górnik Konin awansował o jedno miejsce w tabeli. Koninianie plasują się w tej chwili na dwudziestej lokacie. W następnej kolejce podopieczni trenera Sławomira Suchomskiego zmierzą się na wyjeździe z Polonią Środa Wlkp. (sobota, 12 września, godz. 11.00).


Górnik Konin: Maksym Wadach – Bartosz Zakrzewski, Kamil Krupiński, Bartłomiej Gajda, Jakub Draszczyk, Emil Więcek (‘86 Mikołaj Karbowy), Miłosz Nowak, Kamil Sternicki, Dawid Przybyszewski, Kacper Robaczyński, Wiktor Walczak (‘60 Fabian Sieradzki)

Flota Świnoujście: Daniel Kusztan – Adrian Kołat, Dmytro Szewczuk, Michał Stasiak, Mariusz Bedliński, Konrad Prawucki, Paweł Iskra, Damian Staniszewski, Grzegorz Tarasewicz (‘86 Mateusz Bątkowski), Dawid Adamski (‘77 Liam Maćkowski), Łukasz Kopeć

Patryk Barański

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




Forza Górnik
Jeśli 19 września Górnik nie wygra z Pomorzaninem Toruń....a jest okazja bo ten grał w środę mecz... to gra w 4 lidze zacznie przybierać realne kształty.... postawiłem na was 200.000 groszy, nie zróbcie z siebie pośmiewiska
Q
Wreszcie jest punkt.Nawet mówiono o tym we wszystkich programach sportowych !,a nawet w Teleexpressie.


Jesteśmy na: