W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
YASUMI

Aktualności

Konińskie parkowanie. Mimo pandemii są efekty - wraki znikają!

2020-05-03 07:09:00
Konińskie parkowanie. Mimo pandemii są efekty - wraki znikają!

W lutym z inicjatywy Piotra Wolickiego, prezesa Konińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, rozpoczęła się społeczna akcja „Konińskie parkowanie”. Pierwsza część dotyczyła porzuconych samochodów, zajmujących miejsca parkingowe, których w naszym mieście jest „na wagę złota”. Mimo iż koronawirus poważnie zahamował akcję, są pierwsze pozytywne efekty!

Piotr Wolicki przyznaje, że właściciele nieużywanych samochodów wzięli do serca apel o ich usunięcie z parkingów. - Już trzy dni po ogłoszeniu akcji, zadzwonił do mnie właściciel volkswagena golfa, który parkował przy sklepie „Kuba”, w szczycie budynku Zakole 16. Zadeklarował, że pojazd usunie do końca kwietnia. Umówiliśmy się, że będziemy w kontakcie telefonicznym - informuje prezes. - Po wybuchu pandemii koronawirusa, która zburzyła wszystkie nasze plany, w tym wpłynęła na przebieg akcji, byłem pełen obaw, czy deklaracja zostanie zrealizowana. Dzisiaj mogę powiedzieć, że moje obawy były bezzasadne. Volkswagena golfa już nie ma w miejscu, w którym tyle czasu parkował. Dzwoniłem do właściciela pojazdu podziękować, że mimo trudności, jakie powoduje koronawirus, pojazd usunął. Przyznał, że zorganizowanie lawety było sporym problemem, ale skoro obiecał, to chciał się wywiązać. Najbardziej cieszy mnie to, że właściciel sam zrobił co należy. Obyło się bez zbędnych, żmudnych i wcale niełatwych procedur administracyjnych, które różnie się kończą.

W odpowiedzi na akcję, jeszcze w lutym wielu internautów wskazało lokalizacje innych pojazdów długotrwale zalegających na konińskich parkingach. - W sumie do końca lutego zinwentaryzowałem 38 pojazdów zaparkowanych praktycznie na wszystkich konińskich osiedlach. Poza wspomnianym volkswagenem golfem, właściciele kilku pojazdów, z którymi kontaktu osobistego nie miałem, zabrało swoje samochody. Fiat uno stojący przy ulicy Zakole, z pasami przywiązanymi do drzwi, bez reflektora z przodu został usunięty kilka dni po starcie akcji - podkreśla prezes Wolicki.

W sumie z wykazu objętego inwentaryzacją prezesa, właściciele sami usunęli 6 aut. - Jak na początek to całkiem nieźle, choć zdaję sobie sprawę z tego, że problemu parkowania na pewno to rozwiązuje - komentuje Piotr Wolicki. - Najbardziej cieszy, że obyło się bez narażania kogokolwiek na zbędne koszty usuwania pojazdów, co nie jest wcale proste i szybkie.

Niektórzy właściciele wraków wpadli na pomysł, żeby je… przepchnąć kilkadziesiąt metrów dalej. Przykładem jest zielony peugeot z pleszewską rejestracją, stojący w pobliżu fiata uno. Samochód do dzisiaj "zalega" na tym samym parkingu, brudny, z przebitą oponą.

Piotr Wolicki nawiązał kontakt z Rafałem Oblizajkiem, kierownikiem Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miejskim w Koninie. - Pan kierownik wyjaśnił mi jakie koszty wiążą się z usuwaniem pojazdów i "zabezpieczaniem" ich na parkingach tymczasowych. To tysiące złotych, których odzyskanie nie jest proste. Jeśli właściciel jest "niewypłacalny" przymusowa egzekucja nic nie daje. Wtedy koszty ostatecznie obciążają budżet miejski, a na tym mi nie zależy. W innym przypadku właściciel płaci po kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych. Ponosi koszty, których mógł uniknąć. Dlatego wspólnie ustaliliśmy, że będziemy współpracowali w taki sposób, korzystając oczywiście z pomocy Straży Miejskiej, aby przede wszystkim dotrzeć do właścicieli i skłaniać ich do usunięcia pojazdu we własnym zakresie albo aby zaczęli z niego korzystać i nie blokowali miejsc parkingowych - mówi Piotr Wolicki i deklaruje, że mimo iż pandemia zahamowała akcję, nadal będzie się starał monitorować i rozwiązywać problemy „konińskiego parkowania”.

Konińskie parkowanie. Mimo pandemii są efekty - wraki znikają!
Konińskie parkowanie. Mimo pandemii są efekty - wraki znikają!
Konińskie parkowanie. Mimo pandemii są efekty - wraki znikają!
Konińskie parkowanie. Mimo pandemii są efekty - wraki znikają!
Anna Chadaj

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




mieszkaniec
Brawo KSM.
ober
Do Ty. Tylko nie cymbale! Ja Ciebie nie obrażam...Oldtimery to są oldtimery i z tym się zgadzam, niewątpliwie cieszą oko. Auta z salonu to są auta nowe z salonu góra do 5 lat tak jak się zamortyzują. Niestety zdecydowana większość tego czegoś co jeździ po naszych drogach to jest najzwyczajniejszy złom nie dający się zakwalifikować do żadnej z wyżej wymienionych grup...
Ty
A kto pisze o tym samochodzie ze zdjęcia cymbale.Ogólnie twierdzę, że stare samochody dobrze odrestaurowane przyciągają wzrok i z roku na rok ich wartość wzrasta. Wiele starych samochodów jest wart grubo ponad 100.000 i to jest to !
ober
Ten na zdjęciu jest to oczywiście "odrestaurowany oldtimer". Gratuluję bezguścia... Kochankę zawsze można wymienić na młodszy model. .. Tak jak to się robi z samochodami z salonu...
Panie Prezesie
Po co Pan politycznie poprawnym chcesz być? Nie po to Pan sprawujesz takie stanowisko. Brak Panu odwagi, a może indolencja? jak Pan nic nie możesz, to ogłoś to Pan łacznie z powodami tej bezsilności. Branie pieniędzy za prezesowanie, przy braku efektywnośći, jest najskromniej mówiąc nadużyciem. Nie wiem jaka jest kwalifikacja prawna takiego pasożytowania.


Jesteśmy na: