W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Aktualności

Zaciągnęła kredyt w banku. 30 tysięcy przekazała „fałszywemu policjantowi”

2019-10-30 14:17:42
Zaciągnęła kredyt w banku. 30 tysięcy przekazała „fałszywemu policjantowi”

65-letnia mieszkanka Konina została oszukana metodą „na policjanta”. Straciła 30 tysięcy złotych, które wzięła na kredyt w jednym z banków. – Metoda sprawców była stara i pospolita, a mimo to udało im się okraść kobietę – komentuje Marcin Jankowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Koninie.

Do oszustwa doszło we wtorek 29 października. – Do mieszkanki Konina zadzwonił telefon, a na wyświetlaczu pojawiła się informacja, że jest to numer zastrzeżony – mówi rzecznik. – Mężczyzna przedstawił się, że jest policjantem, podał wymyślony numer służbowy oraz numer stacjonarny dyżurnego konińskiej komendy. Zaczął opowiadać, że kobieta może paść ofiarą hakerów, którzy na jej dane osobowe chcą wyłudzić kredyt i że policja prowadzi działania, aby temu zapobiec.

Kobieta o rozmowie powiadomiła swoją wnuczkę, która zakazała jej wychodzić z domu do czasu jej przyjazdu. 65-latka zadzwoniła też do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Koninie i opowiedziała o zajściu. Dyżurny poinstruował ją, żeby nie wychodziła z domu i że zaraz przyjadą do niej policjanci.

– Niestety telefon pokrzywdzonej odezwał się znowu i za namową fałszywego policjanta poszła ona do banku, gdzie miała założone konto osobiste. Pobrała stamtąd wyciąg operacji z ostatnich trzech miesięcy i z nim poszła do innego banku. Tam zaciągnęła kredyt w wysokości 30 tysięcy złotych. Przez cały czas była instruowana przez rzekomego policjanta co ma robić. Przez cały czas zakazywał jej rozłączania się. Pieniądze zgodnie z poleceniem policjanta przekazała innemu fałszywemu policjantowi – mówi Marcin Jankowski.

Po przekazaniu pieniędzy 65-latka wróciła do domu, gdzie czekali na nią syn, wnuczka i tym razem prawdziwi policjanci. Jak sama stwierdziła, w tym momencie dotarło do niej, że została oszukana. Wnuczka przez cały czas próbowała się do babci dodzwonić, ale telefon był zajęty, ponieważ rozmawiała z oszustami.

– Policjanci nie są w stanie zliczyć liczby spotkań, ostrzeżeń, przekazanych materiałów prewencyjnych na temat tego typu oszustw. Jak widać przestępcom wciąż udaje się czasami omamić seniorów, a ci albo oddają oszczędności życia albo biorą kredyty i też tracą te pieniądze. Niech ta historia będzie kolejnym ostrzeżeniem przed wciąż grasującymi oszustami – podkreśla rzecznik.


Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Jesteśmy na: