W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Aktualności

Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej

2019-10-04 23:05:47
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej

Wraz z nastaniem nowego dyrektora, Miejska Biblioteka Publiczna w Koninie otworzyła się na ludzi. Dosłownie i to nie tylko w godzinach „normalnej” pracy. Dziś wieczorem koninianie dostali szansę obejrzenia jej sal, korytarzy, ale też piwnic, zakątków, zakamarków (a takich nie brakuje) i poznania ich bliżej przez pryzmat poprzednich kierujących placówką. A nie byli to ludzie nudni…

W budynku przy ulicy Dworcowej, gdzie dziś swoją siedzibę ma Miejska Biblioteka Publiczna do 2002 roku funkcjonował Narodowy Bank Polski. W 2003 przekazał budynek miastu, a to oddało go na działalność biblioteczną. Gmach, wybudowany w latach 1968-69, skrywa wiele tajemnic, to samo można powiedzieć o dyrektorach MBP od 1948 roku kiedy powstała. Dziś, podczas pierwszej Nocy Bibliotek w Koninie, we wbrew pozorom wcale nie nudną historię konińskiego bibliotekarstwa, wprowadził grupę mieszkańców dyrektor Damian Kruczkowski. – Bibliotekarstwo w Koninie ma bardzo stare tradycje. Podobno przed wojną w kamienicy w starym Koninie mieszkał stary księgarz, który posiadał oryginalny egzemplarz Biblii Gutenberga, wywieziony pewnie przez Niemców w 1939 roku. W dwudziestoleciu międzywojennym zaczyna się bibliotekarstwo instytucjonalne. Powstaje Miejska Biblioteka im. Zofii Urbanowskiej, która choć posiadała swoje pieczęcie, exlibris, to jednak tak naprawdę nigdy się nie zawiązała do końca. W 1905 roku powstała najstarsza w Koninie Społeczna Biblioteka Żydowska – rozpoczął swoją opowieść w holu biblioteki. Później było tylko ciekawiej. Dyrektor przedstawił wszystkich po kolei swoich poprzedników, zaczynając od 1947 roku kiedy kierownikiem Powiatowej Biblioteki Publicznej został Ryszard Michalski. Rok później otwarto także Miejską Bibliotekę Publiczną w Koninie, pod kierownictwem Feliksy Kwiatkowskiej. Dziś można było zobaczyć ich zdjęcia, usłyszeć kim byli, jakie mieli pasje, co robili dla naszego miasta. A były wśród nich postacie nietuzinkowe, jak choćby Zygmunt Bielaj vel Iwan Ślezko, zaprezentowany dziś… w piwnicach. Pochodzący z Ukrainy pojawił się nagle w Koninie i do dziś nie wiadomo w jaki sposób od razu został tu jedną z osób na świeczniku. – Jego kariera do dziś owiana jest legendą. Zdobył zaufanie władz w Wojsku Polskim i został żołnierzem, wtedy też zmienił imię i nazwisko. W Koninie był kierownikiem do 1962 roku, bo… dopuścił się malwersacji finansowych. Ale nie ostatni raz o nim wtedy usłyszano. Był najprawdopodobniej radzickim szpiegiem, seryjnym mordercą, oskarżonym w jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych tamtych czasów, o porwanie i zabicie płockiej lekarki Stefanii Kamińskiej. Już wtedy zdemaskowany jako Iwan Ślezko. To zarzuty, których nigdy nie potwierdzono, bo był piekielnie inteligentny, nigdy nie dał się złapać prokuratorom i agentom. Był aresztowany i osadzony, ale nigdy nie został skazany, bo nie można było znaleźć dowodów rzeczowych. Ci, którzy go znali potwierdzają, że miał w sobie coś, co powodowało dreszcze. Na starość osiadł w Domu Pomocy Społecznej w Zagórowie, gdzie zmarł – opowiadał Damian Kruczkowski. Koninianie poznali dziś też odrobinę historii budynku przy Dworcowej, gdzie wtedy jeszcze stały kasy, pufy, a mieszkańcy nie przychodzili po książki, a dokonać wpłat, wypłat czy wymiany dewiz. Zaprezentowano dziś zdjęcie Barbary Nowackiej, rodowitej koninianki, która była główną księgową w banku, a także… kalkulator, na którym niegdyś pracowano.

Wycieczka zwiedziła przedskarbiec i skarbiec, gdzie leżało złoto, obejrzała wszystkie zabezpieczenia, korytarze i korytarzyki, zakątki i zakamarki, z bliska półki, gdzie dziś leżą cenne książki, niegdyś spoczywały równe pliki banknotów. Tak dyrektor przeprowadził wszystkich przez lata 70-te, 80-te, 90-te, aż do współczesności. Jak zapewnia teraz Damian Kruczkowski, ani jedna z historii nie była podkoloryzowana, niektóre znał wcześniej, inne opowiedzieli mu pracownicy biblioteki, wszystkie jednak były prawdziwe i warto je poznać, choćby podczas kolejnych Nocy Bibliotek.

Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Biblioteka Nocą. Tajemnice, zakamarki, niewyjaśnione historie, czyli co kryje budynek przy Dworcowej
Olga Boksa

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




Otwieram lodówkę a tam Nowak sytek
Pisać czy mówić o bielaju,mordercy,i przekręcie że był osobą nietuzinkową to lekka przesada.... ale ten Nowak i sytek ciągle Pokazujący się na całym ekranie to tak wku.... człowieka że szok, nie mogli sobie normalnie reklamy u góry walnąć... sytek nie skacz bo i tak się nie dostaniesz
czytelniczka
Budynek przy dworcowej kryje PLATFUSA.


Jesteśmy na: