W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
OK LIS - Hyundai 1 tydzień Grudzień

Aktualności

Konserwator zabytków z Gniezna w Koninie. To kontrowersyjna postać

2016-10-18 12:30:00
Konserwator zabytków z Gniezna w Koninie. To kontrowersyjna postać

Grzegorz Budnik, obecny Miejski Konserwator Zabytków w Gnieźnie, wygrał konkurs na kierownika konińskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.

Poprzedni kierownik konińskiej delegatury, przypomnijmy, stracił stanowisko w związku ze zburzeniem zabytkowego domu talmudycznego na Starówce. Sprawę tej rozbiórki bada prokuratura, o czym informowaliśmy.

Został ogłoszony konkurs na szefa konińskiej placówki. Trzy osoby zostały dopuszczone do rozmowy kwalifikacyjnej (w tym pełniąca od niedawna obowiązki kierownik Natalia Lipowczyk). Jak się dowiedzieliśmy, każdy z kandydatów miał zadawane te same pytania i najwięcej punktów zdobył Grzegorz Budnik, który jest Miejskim Konserwatorem Zabytków w Gnieźnie.

Jak się dowiedzieliśmy, o czym zresztą donosiły gnieźnieńskie media, niektóre decyzje Grzegorza Budnika budziły w tym mieście kontrowersje. Już kilka lat temu mówiło się, że może się on pożegnać ze stanowiskiem miejskiego konserwatora zabytków, a domagali się tego niektórzy radni. Padały zarzuty, że swoją wizją blokuje rozwój Gniezna, nazywano go hamulcowym. Był też wojewódzkim konserwatorem zabytków w Gdańsku i tam również był krytykowany przez różne środowiska.

Marcin Szafrański



Śledź nas na

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Zozo
Rolą konserwatora zabytków jest opieranie się zapędom niektórych środowisk. Osobiście nie znam człowieka. Znając rodzime podejście nie szedł na rękę i doklejono mu łatkę hamulcowego. Właściciel domu talmudycznego w Koninie (tego rozebranego) też pewnie by go tak nazwał, gdyby nie wydał mu pozwolenia na rozbiórkę. Żyjemy w czasach tak dynamicznego postępu, że czasem tradycja wydaje się przeszkodą na jego drodze. Dajmy człowiekowi szansę. W końcu był konserwatorem zabytków w Gdańsku i Gnieźnie, a to brzmi poważnie. Zobaczymy jak popracuje u nas.


Jesteśmy na: