W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 4 stycznia 24

Felietony

W Koninie, jak gdziekolwiek

2023-09-25 14:04:51

W Koninie, jak gdziekolwiek

Kiedy napisałem w gazecie i w portalu, że Konin czeka na Donalda Tuska, informacja wzbudziła bardzo duże zainteresowanie. Spodziewałem się tego, przecież nie odkrywałem żadnej Ameryki.

W regionie dokonują się wielkie przemiany i to jak będą one widziane w Warszawie, jest bardzo ważne. A, że Donald Tusk zapowiada zmianę rządu, wszyscy chcą się dowiedzieć, co się stanie potem.

Chociaż mieszkańcami kierowały też takie przyziemne, ale jak najbardziej naturalne, pobudki. Ktoś do mnie zadzwonił i powiedział, że chciałby po raz pierwszy w życiu zobaczyć Tuska na żywo, nie tylko w telewizorze.

I nie wiem, czy nie powinienem się teraz z tej mojej zapowiedzi o wizycie lidera PO i opozycji wytłumaczyć? Oczywiście nikt mnie o harmonogramie pobytu Donalda Tuska w Koninie nie uprzedził. Nie spodziewałem się tego, broń Boże.

Myślę, że przecieków nie miała też lokalna PO, telefony rozdzwoniły się dopiero wieczorem dzień wcześniej. Od razu więc wiadomo było: nie będzie to jakieś wielkie spotkanie z mieszkańcami, o takim by uprzedzono co najmniej kilka dni przed nim.

Czytałem, że bardzo ciekawa była rozmowa Tuska z mieszkańcami w Pile. Choć nie wiem, czy show liderowi PO, swoim emocjonalnym wystąpieniem, nie skradła posłanka Kinga Gajewska. Wszyscy widzieli jak brutalnie została wciągnięta do policyjnego radiowozu, gdy na ulicy mówiła prawdę o wizach sprzedawanych przez Polskę obcokrajowcom.

MTBS

Do Piły z Warszawy miała daleko, prawie czterysta kilometrów. Do Konina byłoby bliżej. Ze stolicy jest tylko dwieście kilometrów. A myślę, że do Konina przyjechałaby chętniej. Przed laty występowała tutaj i zdobywała laury w czasie Międzynarodowego Dziecięcego Festiwalu Piosenki i Tańca. Tańczyła w formacji latynoamerykańskiej.

W Koninie spotkanie z Donaldem Tuskiem było zdecydowanie skromniejsze niż w Pile. W Lesznie, gdzie też takiego masowego nie zaplanowano, przed urząd miasta, w którym lider PO rozmawiał z młodzieżą, przyszło około dwa tysiące osób.

O tym, co naprawdę działo się w Koninie poinformowali jedynie miejscowi dziennikarze. Ci, którzy przyjechali z centralnych mediów, zadawali tylko pytania, o tym co ważne w ich centralach.

W głównych wiadomościach nie przebiło się pytanie o walący się most w mieście, w remoncie którego rząd nie chce pomóc. O fundusze europejskie dla regionu. Dalsze losy planowanej elektrowni jądrowej, której patronuje minister Jacek Sasin.

W telewizyjnych relacjach, prezydent Konina Piotr Korytkowski, poseł Tomasz Nowak, kandydatki i kandydaci do parlamentu byli tłem do odpowiedzi na pytania o film Agnieszki Holland, czy zaognienie relacji z Ukrainą.

Bez wątpienia Donald Tusk przed wyborami do Konina już nie przyjedzie. Trochę szkoda, bo trzeba pamiętać, że szczególnie na wsiach, poparcie dla PiS-u jest tutaj dwukrotnie większe niż dla PO. Jest więc o co walczyć.

I jeszcze jedna drobna uwaga. Za Donaldem Tuskiem stali kandydaci do parlamentu, a nad ich głowami na ścianach wisiały jakieś obrazy, co oznaczało, że konferencja mogła się odbywać wszędzie.

Miasto dysponuje swoimi ładnymi identyfikatorami. Gdyby jeden taki tam się znalazł, wszyscy w Polsce by wiedzieli, że chociaż Donald Tusk mówi o prezydencie Andrzeju Dudzie, to robi to w Koninie.