W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Shootersss

Felietony

Konin czeka na Tuska

2023-09-18 15:07:01

Konin czeka na Tuska

Jeszcze nie tak dawno, kiedy pokonywałem rowerem swoją ulubioną trasę, pamiętałem, że za tym płotem powinienem skręcić w lewo, za kolejnym w prawo, jeszcze przy następnym jechać wzdłuż. Gdy pojawi się duże drzewo, należy skierować się do lasu.

Teraz wszystko się pokręciło. Wiem, że muszę przejechać przy trzech plakatach Tomasza Nowaka. Minąć duży Witolda Czarneckiego. Jeszcze większy Ryszarda Bartosika. Spojrzeć na uśmiechniętego Zbigniewa Hoffmanna, który jest w miejscu dawnej reklamy kliniki dentystycznej.

Jak wracam, to z banera, z uradowanym Tomaszem Nowakiem, teraz spogląda Witold Czarnecki (przykleili się do siebie plecami).

Do lasu wjeżdżam z obawą, że może się tam pojawić wizerunek Roberta Popkowskiego, miłośnika lasów państwowych i przeciwnika spadochroniarzy na liście PiS-u.

Najwięcej plakatów jest przy ulicy Nadrzecznej, jakby każdy chciał przypomnieć, że jest za 500+.

Na stację Orlenu nie docieram, bo rowerem nie mam po co, a może mogłaby się tam do mnie z plakatu zaśmiać Zofia Itman.

Najwyżej, na ostatnie piętra hotelu „Konin” zawędrowała kandydatka opozycji na senatora, Anna Majda. Tam umieściła swój ogromny plakat (wszyscy chyba zazdroszczą). Konkurent, Leszek Galemba z PiS-u, przygląda się jej nieopodal z dołu.

Otwarcie 1,5 %

Konin jest miastem spokojnym, ale nie wszystkim wyborcze wizerunki kandydatów na posłów pasują. Domalowują więc na nich, chowane na co dzień, męskie części ciała. Taki rodzaj ekspresji widziałem na plakacie stojącym nieopodal komendy policji. I nie był to wizerunek reprezentanta opozycji. Niech nikt nie zapyta: – Po czyjej stronie jest policja?

Najbardziej nagłośnionym wydarzeniem kampanii w Koninie może być wizyta Donalda Tuska. Przez Tomasza Nowaka zapowiadana od dawna. Teraz niektórzy próbują się do tej informacji przykleić. Ale Nowak był pierwszy.

Gdzie Tusk spotka się z mieszkańcami? Chyba jeszcze do końca nie wiadomo. Amfiteatru w Koninie praktycznie nie ma. Przyjemnie jest w miejskim parku, ale tam przeciwnicy mogliby się pochować za drzewami. Wydaje się, że jedynym adresem takiego wiecu może być hala sportowa Rondo, która gotowa jest pomieścić najwięcej uczestników.

Chociaż podczas wizyty ważne byłoby zwrócenie uwagi też na wiejski charakter regionu. Miasta głosują na PO, lewicę, PSL. Ale gminy już na PiS. I ci wyborcy wiejscy mają przewagę. Jak Tusk spróbuje do nich dotrzeć?

Wszyscy czekają, żeby wybory już się odbyły. Jedni, aby wreszcie odszedł obecny rząd. Ci przy sterze, żeby utrzymać władzę. A może najliczniejsi, by wreszcie zakończyła się hałaśliwa kampania.

Lokalne plemiona w Koninie, do boju, prowadzą zaciężni liderzy. Nie ma tutaj żadnej miejscowej jedynki. Po wyborach goście wyjadą. I zaśpiewają: – Nie płacz, kiedy odjadę, wrócę za cztery lata…